Bramki dla Jarmuty: Noworolnik 55 po wolnym, Wiercioch 68, Wiercioch (Kuziel) 78
Jarmuta: Pietrzak – Barnaś, H. Michałczak, Dyląg, Kwit, Noworolnik (88 Latawiec), Drożdż (35 Faltyn), D. Michałczak, Kuziel, Chowaniec, Wiercioch
Nie po raz pierwszy Jarmuta pokazuje, że nie da się złamać i nawet ostatnia wysoka ligowa porażka nie odebrała im ducha walka. Szczawniczanie podnieśli się widowiskowo po pierwszej przegranej odsłonie i za sprawą Noworolnika oraz Wierciocha dopisują kolejny komplet punktów w rundzie rewanżowej.
Momenty były:
8 – GOL 1:0! Rzut wolny w bocznym sektorze boiska wykonują gospodarze. Petryla zawinął zaskakująco z ostrego kąta, a piłka odbita od słupka wpada ostatecznie do sieci.
55 – GOL 1:1! Stały fragment dla Jarmuty. Dogranie w pole karne po strąceniu zamyka na dalszym słupku Noworolnik.
68 – GOL 1:2! Wiercioch ściął z bocznej strefy w pole karne odstawiając po drodze dwóch rywali. Techniczny strzał w stylu rasowego snajpera pozwala Jarmucie wyjść na prowadzenie.
73 – GOL 2:2! Jeden z zawodników Kolejarza huknął tuż za linią szesnastki. Piękny strzał znalazł drogę do bramki tuż pod poprzeczką.
78 – GOL 2:3! Dwójkowa akcja filarów szczawniczan. Kuziel, do Wierciocha, a ten kopiuje swój wyczyn z 55 minuty. Techniczne uderzenie obok bramkarza daje Jarmucie trzy punkty!
Dunajec Zakliczyn – Watra Białka Tatrzańska 3:1 (1:0)
Bramka dla Watry: Klisiewicz 70
Watra: Kudła – Chmelenko, Martuszewski, Wajsak, Drobnak, Kuc (87 Zaika), Bałos, Drozd (37 Młynarski), Zuiev (64 Kurnyta), Mroszczak (85 Kamiński), Klisiewicz
Pozostali rywale walczący o pozostanie w IV lidze zagrali dziś „dla Watry”, jednak aby myśleć o utrzymaniu białczanie sami muszą punktować – zwłaszcza z zespołami z dna tabeli. Dunajec plasujący się na przedostatniej lokacie rozstrzygnął losy spotkania podczas ostatnich dziesięciu minut.
Momenty były:
20 – GOL 1:0! Uderzenie z dystansu po rykoszecie kompletnie myli Kudłę.
70 – GOL 1:1! Watra długo czekała na wyrównanie, jednak ta sztuka wreszcie się udała. Po dobrym przyjęciu Klisiewicz w polu karnym huknął nie do obrony.
81 – GOL 2:1! Gracze Dunajca po kontrze wychodzą ponownie na prowadzenie.
83 – GOL 3:1! Dramat białczan. Próbując rzucić siły do ataku, goście nadziewają się na skutecznie wyprowadzony szybki atak zakończony golem.
90 – Drugą żółtą kartkę ogląda Wajsak. Watra przegrywa dwoma bramkami kończąc mecz w dziesiątkę i tracąc jednego z najważniejszych zawodników.
Lubań Maniowy – Glinik Gorlice 4:1 (3:0)
1:0 Mrówka (Quintanilha) 5
2:0 Quintanilha 18
3:0 Pluta 40
4:0 Kasperczyk 52
4:1 Firlit 70
Lubań: Świerad – Zawiślan, Firek, Ligienza (75 Jandura), Chlipała, Quintanilha (72 Wróbel), Magdziarczyk (46 Mańko), Pluta, Duda, Mrówka (60 Diaz), Kasperczyk (56 Skydan)
Glinik: Harwat – Rząca, Krzysztoń, Dąbrowski, Stój, Dziedzic, Ogrodnik, Śliwa, Kukla, Buś, Mituś
Lubań zareagował w najlepszy możliwy sposób po ostatniej pechowej porażce z liderem. Gospodarze rozstrzelali się w pierwszej połowie, udowadniając, że na wiosnę dysponują naprawdę mocnym zespołem. Od kilku kolejek w górnej części tabeli zrobił się spory ścisk, a obecnie każdy punkt może zaważyć na kwestii pozostania w IV lidze. Maniowianie dziś mogą odetchnąć spokojnie, pokonując bardzo pewnie drużynę depczącą im po piętach. Porażka Glinika ucieszy za to „grupę pościgową”, w której znajduje się między innymi Watra.
Momenty były:
5 – GOL 1:0! Lubań szybko przejmuje inicjatywę w spotkaniu i szuka szans skrzydłami. Dogranie z bocznego sektora w pole karne skutecznie kończy Mrówka.
18 – GOL 2:0! Tym razem akcja przeprowadzona drugim skrzydłem, a zbiegający Quintanilha po odebraniu dokładnego podania podwyższa wynik.
40 – GOL 3:0! Pluta w swoim stylu rozpędza się mijając kolejnych rywali. Po kapitalnym rajdzie pomocnik Lubania pokonuje Harwata.
52 – GOL 4:0! Kasperczyk na raty pokonuje golkipera Glinika z bliskiej odległości.
70 – GOL 4:1! Chwila dekoncentracji gospodarzy skutkuje honorowym trafieniem dla przyjezdnych. Świerada pokonuje Firlit.
Metal Gawro Tarnów – Wierchy Rabka – Zdrój 3:1 (1:1)
Bramlka dla Wierchów: Czubin 38
Wierchy: Żuk – Misiura, Lutsenki, Bartos, Witek (60 Kościelniak), Czubin, Dudek, Majeran, Florek (55 Wójcik), Myrda (70 Rzadkosz), Kęska
Drugą z rzędu porażkę w dokładnie takich samych rozmiarach jak tydzień temu ponoszą Wierchy. Problemy kadrowe zaczynają przynosić poważne żniwa, a jedno oczko zdobyte w ostatnich trzech spotkaniach nie napawa optymizmem.
Momenty były:
34 – GOL 1:0! Gospodarze zdobywają pierwszą bramkę w meczu. Żuk zmuszony do kapitulacji.
38 – GOL 1:1! Świetna odpowiedź przyjezdnych. Na swoje barki odpowiedzialność bierze ponownie kapitan rabczan. Gol Czubina doprowadza do wyrównania.
65 – GOL 2:1! Wierchy próbowały ataku pozycyjnego, jednak goście nadziali się na kontrę rywala. Ponownie to Metal na prowadzeniu.
80 – GOL 3:1! Tarnowianie ponownie dają popis przeprowadzania kontrataków. Szybki wypad pod pole karne rabczan zamyka to spotkanie.
Krzysztof Kościelniak, fot. Wojciech Niezgoda










