Podhale o brąz zmierzyło się z Zagłębiem Sosnowiec, które w eliminacjach nie bez trudu pokonało 5:4. Tym razem tylko do połowy meczu sosnowiczanie stawiali opór, ale w końcówce karami znowu Podhale zaczęło podawać rękę rywalowi. Brązowy zawisł na szyjach podopiecznych Jacka Szopińskiego.
„Szarotki” jednak nie wyciągnęły wniosków z poprzednich potyczek. Ba, z całego sezonu MHL, bo gra faul ich „pociąga”. Kary, kary zdecydowały o tym, że wczoraj przegrali w półfinale z Cracovią. Nie rozróżniają gry agresywnej od przekraczania reguł gry. Aż pięciu nowotarżan zostało ukaranych dwoma minutami karnymi w pierwszych 20 minutach. Z tego okresu gry skorzystali goście. Baran z bliska wpakował krążek do siatki. Sarniak mógł go wybić z pola bramkowego, ale większym sprytem wykazał się jego przeciwnik. Gospodarze nawet w osłabieniu mogli skarcić rywala, ale Maciaś nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Udała się sztuka Malasińskiemu. Sarniak próbował przebić się przez dwóch rywali, został wzięty w kleszcze, ale krążek przejął Malasiński, który trafił w przeciwległy róg bramki. 28 sekund przed końcem tercji kapitalną akcję trójkową przeprowadziły „Szarotki”. F. Kapicy podawał do Bochnaka, gdy ten miał już odsłoniętą sporą część bramki.

Kapitalny początek drugiej części gry w wykonaniu górali. Potrzebowali 17 sekund, by zdobyć gola. Prostopadle podanie F. Kapicy sprawiło, iż K. Maciaś znalazł się oko w oko z golkiperem i okazji nie zmarnował. Chwilę później Valtonen powinien podwyższyć prowadzenie. Gol sprawił, iż sporą przewagę uzyskali gospodarze. Stwarzali sytuacje, ale brakowało zimnej głowy pod bramką przeciwnika. Na kolejnego gola musieliśmy czekać aż do 38 minuty. Wtedy F. Kapica pięknie przymierzył spod bandy w górny przeciwległy róg bramki. Za moment kapitalną indywidualną akcję przeprowadził K. Maciaś, ograł obrońcę i nie dał najmniejszych szans golkiperowi. Dodajmy, iż był to gol w osłabieniu.

W 5 minucie trzeciej tercji sosnowiczanie wygrali wznowienie w tercji Podhala i Baran pokonał Polaka. W 50 minucie Kieler zaatakował na głowę kijem trzymanym oburącz w swojej tercji F. Kapicę i za to otrzymał karę 5 minut plus karę meczu. Chwilę później karę meczu zarobił Zadęcki. Brzydka była końcówka meczu. Kary to z jednej, to z drugiej strony, które popsuły widowisko. Trwały porachunki. Żurawski, K. Maciaś, F. Kapica odwiedzili ławkę kar. Sędzia kompletnie nie panował nad wydarzeniami na tafli. Karał za aktorskie popisy. W 53 minucie hat tricka skompletował K. Maciaś. Sosnowiczanie odpowiedzieli dwoma trafieniami. Kolejny raz Podhale na własne życzenie skomplikowało sobie końcówkę.
MMKS Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 6:4 (2:1, 3:0, 1:3)
0:1 Baran – Ślusarczyk – Baisarowicz (10:25 w przewadze)
1:1 Malasiński – Sarniak – Szlembarski (11:45)
2:1 Bochnak – F. Kapica – K. Maciaś (19:32 w przewadze)
3:1 K. Maciaś – F. Kapica (20:17)
4:1 F. Kapica – Michalski – K. Maciaś (37:53 w przewadze)
5:1 K. Maciaś - Szlembarski – F. Kapica (38:35 w osłabieniu)
5:2 Baran – Ślusarczyk (44:22)
6:2 K. Maciaś – Michalski – F. Kapica (52:48 w przewadze)
6:3 Baran - M. Sergiejew (53:15)
6:4 Ślusarczyk – M. Sergiejew – Baran (57:05)
Podhale: Klimowski (31:43 Polak) - Żurawski, Michalski, Bochnak, F. Kapica, K. Maciaś – Szlembarski, Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Soroka –Sulka, Pudzisz, Valtonen, T. Kapica, K. Worwa - Bury, Luberda, Plewa, Długopolski, Trzebunia. Trener Jacek Szopiński
Zagłębie: Szczepkowski – Sergiejew, Baisarowicz, Baran, Ślusarczyk, Kieler – Nowak, Gawriłow, Gusiew, Kasprzyk, Mazur – Zadęcki, Brzozowski, Broś, Sarnacki, Niekurzak. Trener Grzegorz Klich.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










