Początek spotkania bardzo szybki – akcja za akcję. Faul Kapicy spowodował, iż tyszanie objęli prowadzenie. Krakowianie rozjechali się, zrobili autostradę dla Pociechy, który okazji nie zmarnował. Bardzo szybko goście odpowiedzieli i to grając w osłabieniu. Fatalny błąd w trefie środkowej popełnił obrońca i Bodrow w sytuacji sam na sam nie dał szans Fuczikowi. Również drugie trafienie gości było w osłabieniu. Jacenko zerwał „pajęczynę” z bramki Fuczika. Cracovia lepiej prezentowała się w drugiej części meczu, stworzyła więcej sytuacji, ale… Wystarczył jeden błąd i gospodarze doprowadzili do wyrównania. Kinnunen dał się ograć pod bandą we własnej tercji jak początkujący junior i Fieofanow z ostrego kąta trafił pod poprzeczkę.
W trzeciej tercji zespoły grały zachowawczo. Nie chciały popełnić błędu, który rozstrzygnąłby losy potyczki. Niemiej były sytuacje, po których jedna ze stron mogła rozstrzygnąć losy. W 94 sekundzie dogrywki złotego gola zdobył Mroczkowski i wysadził za but=rtę zdobywcę Pucharu Kontynentalnego!
GKS Tychy - Comarch Cracovia 3:2 D (1:1, 1:1, 0:0; 1:0)
Bramki: Pociecha 3, Fieofanow 35, Mroczkowski 62 – Bodrow 7, Jacenko 25
Stan rywalizacji play off do czterech wygranych: 4:2
*
Hokeiści z grodu Kopernika musieli wykorzystać atut własnego lodowiska, by pozostać w grze o półfinał. Od początku mecz walki, o każdy skrawek lodowiska. 9 sekund przed końcem pierwszej tercji Arrak trafił pod poprzeczkę. Jego zespól grał w przewadze (R. Nalewajka na ławce kar). W 22 minucie Kasperlik wrzucił „kaczkę” pod bramkę i krążek ku zaskoczeniu wszystkich wylądował w bramce. Gospodarze odzyskali prowadzenie wykorzystują podwójną przewagę. Więcej goli już nie padło. Pierniki okazały się twarde dla obrońców mistrzowskiego tytułu.
Energa Toruń - JKH GKS Jastrzębie 2:1 (1:0, 1:1, 0:0)
Bramki: Arrak 20, Szabanow 26 – Kasperlik 22
Stan rywalizacji play off do czterech wygranych: 3:3
Stefan Leśniowski
Foto PZHL










