Pierwsze trzy kwadranse pokazały, że gospodarze są groźni i zdeterminowani, by dobrze wejść w rundę. Od początku przejęli inicjatywę, bo Podhale było wycofane. Ich akcje skrzydłami mogły się podobać i stwarzały zagrożenie. Również lepiej operowali piłką w środku pola. Podhale w tej strefie zagubione. Unici mieli pierwszą część meczu pod kontrolą. Przyjezdni sporadycznie przebywali pod polem karnym rywala, ale wypracowali dwie sytuacje, które mogły zakończyć się trafieniem. Unia w 27 minucie objęła prowadzenie, całkowicie zasłużenie z przebiegu pierwszych minut.
Po przerwie trener Szymon Grabowski wymienił trzech piłkarzy, ale to gospodarze nadal byli stroną aktywniejszą i w 53 minucie podwyższyli prowadzenie, po uderzeniu w krótki górny róg bramki z narożnika „piątki”. Przyjezdni mieli dużo strat w środkowej części boiska i mogą mówić o szczęściu, że tarnowianie z tego nie skorzystali. Podhale nie miało pomysłu na grę. Rywal trzymał ich na dystans, daleko od swojej bramki.
Momenty były
7 – rzut różny dla gospodarzy, ale nie przyniósł im spodziewanych efektów. Nie było zagrożenia pod bramką Styrczuli.
9 – unici wykonywali dwa wolne z okolic pola karnego, ale w obu przypadkach goście zlikwidowali zagrożenie.
16 – Mida uderzał z narożnika pola karnego, ale bardzo niecelnie, wysoko nad bramką.
22 – Nowak otrzymał piłkę z własnej połowy, oszukał obrońcę na granicy pola karnego i… zatrzepotała siatka, tyle, że z bocznej strony bramki.
27 GOL! 1:0 – zagranie w pole karne do Orlika. Ten strzelał niecelnie, lecz piłka trafiła na drugi słupek, na piąty metr do Białego, który wpakował ją do bramki.
30 – dośrodkowanie Kowalskiego łapie bramkarz.
39 – najlepsza sytuacja Podhala. Płatek musnął piłkę głową na drugim metrze i ta poszybowała nad poprzeczką.
41 – minimalnie zabrakło gospodarzom, by po raz drugi zmusić do kapitulacji Styrczulę. Piłka przeszła obok przeciwległego słupka.
45 – tylko wślizg Kowalskiego zapobiegł nieszczęściu.
53 GOL! 2:0 – Sojda z polu karnym ograł obronę i z narożnika piątki trafił w krótki górny róg bramki.
57 – strzał za szesnastki do koszyczka Styrczuli.
62 – Serafin w uliczkę do Szynki i piłka w bramce gospodarzy, ale…ze spalonego.
64 – Biały sam na sam i… tylko rzut rożny
67 – Biały fatalnie spudłował w dogodnej sytuacji. Piłka zeszła mu z nogi.
73 – próbował Sobek zaskoczyć bramkarza, ale uderzył bardzo niecelnie.
76 – gospodarze twierdzili, iż piłka po zagraniu pietą przez Sojdę przekroczyła linię bramkową. Powtórka nie rozwiała wątpliwości. Czy Styrczula złapał jeszcze przed, czy za lina bramkową?
81 – kolejna strata piłki przez gości i duże szczęście, że Sojda znalazł się na pozycji spalonej.
82 – Janso próbował z dystansu uderzać, ale futbolówka pofrunęła nad bramką.
86 – Serafin z biegu z 16 metrów nie trafił czysto w piłkę, która wpadła do koszyczka Zająca.
88 – zamieszanie pod bramką gospodarzy zakończone faulem na bramkarzu.
90 – wolny z narożnika pola karnego dla Podhala, piłkę wypiąstkował Zając.
90+1 – piłka w bramce Podhala. Gol nieuznany, bo strzelec faulował w polu karnym.
90+2 – Nytko próbował przelobować Styrczulę i niewiele się pomylił. Poprzeczka go uratowała od straty gola.
Unia Tarnów – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (1:0)
1:0 Biały (Orlik) 26
2:0 Sojda 53
Unia: Zając – Matyjewicz, Kajpust, Sierczyński, Łazarz, Jacak, Orlik (89 Starzyk), Mida (46 Dubas), Biały (79 Nytko), Sojda, Wardzała (71 Biś). Trener Radosław Jacek.
NKP Podhale: Styrczula – Broda, Pierzchała, Kapuściński, Żołądź (46 Szynka), Szymorek (58 Janso), Gałecki (46 Sobek), Serafin, Kowalski (46 Furtak), Płatek, Nowak (58 Lepiarz). Trener Szymon Grabowski.
W innych rozegranych meczach: Czarni – Cracovia II 0:3, Avia – Wisła 2:2, Wólczanka – Chełmianka 0:2, KSZO – Łagów 0:1, Korona – Podlasie 2:2, Stal – Wisłoka 2:2. Jutro: Tomasovia – Orlęta i Sokół – Siarka.
Stefan Leśniowski










