05.03.2022 | Czytano: 2019

MHL. Wysoko zawiesili poprzeczkę

Skazani na pożarcie nowotarżanie zawiesili wysoko poprzeczkę zwycięzcy sezonu zasadniczego. Mariusz Puzio mocno denerwował się na postawę swojego zespołu



 
 Wobec wielkiego nieszczęścia, jakiego z rąk Rosji doznaje Ukraina, wielu Polaków jednoczy się z okupowanym narodem. Również sportowcy. Hokeiści obu drużyn przed meczem dali temu wyraz, wyszli z transparentem „Stop wojnie”.   Bytomianie zaś na znak solidarności z walczącą Ukrainą zrezygnowali z usług pięciu rosyjskich zawodników. Klub opuścili -  bramkarz Daniił Babec, obrońcy Kiriłł Kleimjonow, Jegor Rudskoj oraz napastnicy Walerij Polinin i Ilja Smirnow.  Prezydent Bytomia pozostawił im warunek, jeśli potępią najazd Rosji na Ukrainę to pozostaną. -  Odmówili potępienia inwazji Rosji na Ukrainę – powiedział  Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia. W ślad za bytomianami poszedł Sanok, który pożegnał się z Aleksandrem Mokszancewem.
 
Ale wróćmy na taflę Bytomia. Pierwsze 20 minut wyrównane. Podhale zdecydowanie lepiej zaprezentowało się nic w pierwszej potyczce u siebie. Tam zagrało bojaźliwie, dzisiaj w pierwszej odsłonie odważnie.  Akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Zespoły miały okazje, by trafić do siatki, ale bramkarze stanęli na wysokości zadania. Więcej klarownych sytuacji mieli gospodarze, lecz Polak popisywał się udanymi interwencjami. Dwie były z najwyższej półki. Najlepsze okazje na pokonanie Prokopa mieli -  F. Kapica ( dwie) oraz Słowakiewicz.
 
Nowotarżanie również drugą tercję rozpoczęli dobrze.  Mieli przewagę liczebną, ale jej nie wykorzystali. Niemniej prowadzili otwartą i wyrównaną walkę. Do momentu, gdy Nykaza za bezmyślny faul powędrował na ławkę kar. Polak miał już krążek zamrożony, a obrońca Podhala zaatakował rywala kijem trzymanym oburącz.  Podał rękę rywalowi, który za sprawą Płachetki objęł prowadzenie. Chwilę później kapitalną okazję na wyrównanie mieli goście, ale Prokop popisał się fenomenalną interwencją. Z drugiej strony obrońca Podhala odpuścił Senkiewicza, który miał dużo swobody, by posłał krążek w przeciwległy róg bramki.
 
Na początku górale grali z przewagą i zdobyli kontaktowego gola. Kamienicki uderzył spod niebieskiej linii, Prokop nie zamroził krążka, a Słowakiewicz zdążył z dobitką. Chwilę później podopieczni Jacka Szopińskiego mieli kolejną liczebną przewagę, ale tym razem nie udało się ulokować krążka w bramce.  Podhale poczuło krew i doprowadziło do  wyrównania. Prokop został pokonany z ostrego kąta przez Bochnaka. Bytomianie rzucili się do ataku i zdołali zdobyć zwycięskiego gola. Podhale  na 35 sekund przed końcem wycofało bramkarza, ale nie udało się doprowadzić do wyrównania. Rozegrało dobry mecz, zdecydowanie lepszy niż w Nowym Targu.
 
Polonia Bytom – MMKS Podhale Nowy Targ 3:2  (0:0, 2:0, 1:2)
1:0 Płachetka – Proczek (28:13 w przewadze)
2:0 Artsiom Senkiewicz -  Artur Senkiewicz (31:18)
2:1 Słowakiewicz – Kamieniecki (41:30 w przewadze)
2:2 Bochnak – F. Kapica ( 49:15)
3:2 Bajon – Dybaś (54:33)
Stan rywalizacji play off do dwóch wygranych: 2:0
Polonia: Prokop – Bodora, Stępień, Dybaś, Bajon, Płachetka – Domogała, Proczek, Salamon, Wąsiński, Wróblewski – Dworaźny, Cuber, Artsiom Senkiewicz, Artur Senkiewicz, Wicher – Rybak, Wcisło. Trener Mariusz Puzio.
Podhale: Polak  - Kamieniecki, Nykaza, J. Malasiński, Słowakiewicz, J. Worwa - Szlembarski, Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Trzebunia – Pudzisz,  T. Kapica, Bochnak, F. Kapica,  Soroka – K. Worwa, Długopolski,  Bury.  Trener Jacek Szopiński
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama