23.02.2022 | Czytano: 1685

MPJM. Na bakier z dyscypliną

Pięciu obcokrajowców miała w składzie oświęcimska Unia, która zmierzyła się dzisiaj z Podhalem, w drugim dniu mistrzostw Polski juniorów młodszych.



 
Oni zrobili różnicę. Ich ataki były składne, podczas, gdy nowotarżanie preferowali indywidualne popisy, zapominając, że hokej to dyscyplina zespołowa. Irytowała gra w przewadze Podhalan, którzy nie potrafili złożyć zamka, rozegrać krążek w tercji przeciwnika, tylko silili się na indywidualne rozwiązania. Były straty krążka i kontry.   A to była woda na młyn przeciwnika. W końcówce puściły nerwy i mnożyły się kary i tracili nie tylko siły.  Zapomnieli nowotarżanie, że jutro czeka ich ważne spotkanie z Polonią.
 
Nowotarżanie powinni objąć prowadzenie i ustawić sobie mecz już w 2 minucie. Wyprowadzili kontratak dwa na jeden, lecz Luberda nie zdołał dograć do Valtonena. Jak w to sporcie – nie dasz, dostaniesz. Obrońcy Podhala byli zbyt bierni jak krążek rozgrywali bracia Baida z Ukrainy. Pozwolono dograć krążek zza bramki i  I. Baida ulokował go w okienku. Szanse na wyrównanie miał Ratusznik, ale będąc sam przed bramkarzem nie opanował krążka. Chwilę później oświęcimianie mieli sporo szczęścia, bo krążek o mały włos, a wpadłby golkiperowi za kołnierz. Uratował go obrońca wybijając z linii bramkowej. Wydawało się, że ostatnie 4 minuty i 16 sekund odsłony będzie przełomowe i górale zdołają nie tylko odrobić straty, ale zdobyć przewagę. Nikolewicz bowiem  nieprzepisowo zaatakował nowotarżanina i kara była odłożona. W tym czasie po drugiej stronie lodowiska Szoferowskij brutalnie zaatakował Żółtka,  dostał 5 minut i musiał udać się do szatni. Jego kolega z kolei otrzymał kare mniejszą, podobnie jak z protesty  trener. Podhale po 37 sekundach doprowadziło do wyrównania, po uderzeniu spod niebieskiej linii. Kolejna podwójna przewaga już nie przyniosła gola.
 
Na początku drugiej tercji krążek znalazł się w bramce Unii, ale…sędzia gola nie uznał, bo zagranie było wysokim kijem. Chwile później obrona Podhala znowu się nie popisała i naprowadzenie wyszła Unia.  Zemściły się niewykorzystane przez „Szarotki” gry w przewadze. Unici mogli pójść za ciosem, bo dwukrotnie grali w przewadze. Nie poszli.  Szansę na wyrównanie dostali nowotarżanie, ale również przewagi nie wykorzystali. Świetnie bronił Gąsior. M. in. kapitalną interwencją popisał się po strzale Kopytko. Z kolei jego vis a vis przysnął w 35 minucie. Krążek uderzony spod bandy z dalszej odległości przepuścił między parkanami. Nowotarżanie grali nierozsądnie, zamiast skupić się na grze, na gonieniu rywala, to gorąca głowa  Kopytko sprawiła, iż powędrował na ławkę kar.   Trzeba było się bronić. Sekundy przed końcem Gąsior uratował skórę swojej drużynie, broniąc z bliska strzał K. Malasińskiego.
 
Początek trzeciej tercji i kolejna gra górali w przewadze. Fatalnie rozgrywana.  Nie potrafiono założyć zamka, bo były próby indywidualnych wjazdów do tercji. To był z góry skazane na niepowodzenie. Trzeba przyznać, że oświęcimianie świetnie grali przed swoją bramką. Uniemożliwianie oddanie strzału. W dodatku świetnymi interwencjami popisywał się Gąsior.  Kolej na gra w przewadze „Szarotek” i kolejne  indywidualne popisy, które się zemściły. Strata krążka, kontra i gol oświęcimian w osłabieniu. Kolejne minuty to już frustracja hokeistów Podhala, którzy odwiedzali ławkę kar.  Oświęcimianie zwycięstwem  zapewnili sobie awans do półfinału.
 
W drugim meczu podhalańskiej grupy rozegrano mecz Polonia Bytom  - Cracovia 3:4 D
 
W drugiej grupie padły rozstrzygnięcia: Niedźwiadki Sanok – MOSM Tychy 2:1, Sokoły Toruń – Naprzód Janów 3:2, Niedźwiadki – Naprzód 1:5, Tychy – Sokoły  3:2 D
 
MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 1:5 (1:1, 0:2, 0:2)
0:1 I. Baida – D. Baida (4:43)
1:1 Trzebunia – K. Malasiński (16:21 w podwójnej przewadze)
1:2 Kowalczuk (21:16)
1:3 Siemasz (34:22)
1:4 Prokopiak (50:59 w osłabieniu)
1:5 D. Wilk – Niewiadomski (54:50 w przewadze)
Podhale: Zając – Zubek, Sarniak, Trzebunia, K. Malasiński, Kopytko – Sulka, Pudzisz, Długopolski, Bryniarski, Valtonen – Kowalski, Rączka, Ratusznik, Bury, Łojas – Kaleta, Luberda, Maksimienko, Żółtek. Trener Jacek Szopiński.
Unia: Gąsior – Pencko, Siemasz, Niewiadomski, D. Wilk, Bratek – Prokopiak, Juchniewicz, Kowalczuk, Nikolewicz, Ziober – Szoferowskij, Kulka, Płonka, D. Baida, I. Baida – Wróbel, Maniak,  Nowak, F. Witek. Trener Witold Magiera.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama