Umiejętności przyjezdnych były dzisiaj zdecydowanie po ich stronie. Góralki mogły przeciwstawić im ogromną ambicje i ofiarność. Być może rezultat byłyby znacznie korzystniejszy, gdy nowotarżanki były skuteczniejsze. Ten najważniejszy element od dawna jest pietą Achillesową zespołu. Oświęcimianki były konkretniejsze pod bramką.
Zespól prowadził, podobnie jak wczoraj, Kacper Duda, zastępując chorego Zbigniewa Podlipniego.
MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 1:5 (0:2, 1:2, 0:1)
0:1 Piotrowska – Kot (2:51)
0:2 Kopciara (13:44)
0:3 Kopciara – Szelag (23:47)
1:3 Leśnicka (33:58)
1:4 A. Zaborska (37:32)
1:5 Kot (41:49)
Podhale: Furtak (50:18 Jordan) – Grzybek, M. Nosal, Mroszczak, Leśniowska, Szopińska – E. Nosal, M. Nosal, Maciaszek, Leśnicka, Podlipni - K. Gacek, A. Gacek, Bukowska, Wielkiewicz, Szlachtowska – Fryźlewicz, Zamarlik, Węgrzyniak, Kowalczyk, Rokicka. Trener Kacper Duda.
Unia: Pieczyk – Langner, Kot, Piotrowska, Michałek, Makuch – A. Zaborska, Kopciara, K. Zaborska, Szeląg, Solorz – Wawrzyk. Trener Michal Firkt.
Stefan Leśniowski, fot. MG










