Spotkał nas spory zawód. Była walka o każdy krążek na całej tafli, ale zabrakło finezji, składnych akcji, spektakularnych interwencji golkiperów i emocjonującej końcówki.
Początek meczu pod dyktando jastrzębian, którzy udokumentowali to golem zdobytym w przewadze, po 29 sekundach. Potężne uderzenie Bryka spod niebieskiej linii znalazło drogę do bramki strzeżonej przez Saundersa. Sędziowie jeszcze sprawdzali na wideo prawidłowość zdobytego gola (Rac przeszkadzał bramkarzowi stojąc w polu bramkowym), ale po chwili wskazali na środek lodowiska. Strata gola zmobilizowała gospodarzy. Mecz się zaczął wyrównywać i oświęcimianie w 13 minucie doprowadzili do wyrównania. Orłow wrzucił krążek spod niebieskiej, a Da Costa trącił go i Nechvatal był bezradny.
Druga tercja dla obrońców mistrzowskiego tytułu, którzy dwukrotnie pokonali Saundersa. Najpierw Kasperlik z koła bulikowego, po pachom bramkarza, ulokował krążek w krótkim rogu bramki. Druga bramkę zdobyli, grając w osłabieniu. Strata krążka przy wyprowadzeniu z własnej tercji i Pavlovs kapitalnym uderzeniem umieścił czarny kauczukowy przedmiot w przeciwległym okienku. Sędziowie jeszcze analizowali sytuację, ale i tym razem na korzyść jastrzębian. Gospodarze próbowali rozmontować defensywę rywale, ale ten bardzo dobrze grał w tyłach.
Oświęcimianie rozpoczęli trzecią odsłonę od ataków, ale ich ofensywa została zatrzymana przez karę. Po 17 sekundach goście wykorzystali przewagę. Po zagraniu zza bramki Paś na raty pokonał Saundersa. 5 minut przed końcem otworzyła się szansa przed Unią, bo Bahalesza otrzymał 4 minuty kary. Trener Sarnik, który prowadził w zastępstwie zespól gospodarzy po wyjeździe Coolena, stosował jeszcze manewr wycofywania Saundersa z bramki. Powiódł się, Oriechin zdobył gola, ale było to trafienie na otarcie łez. 27 sekund unici znowu grali z przewagą dwóch graczy (kara i wycofanie bramkarza). Razgals ustalił wynik strzałem do pustej bramki.
Re-Plast Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 2:5 (1:1, 0:2, 1:2)
Bramki: Da Costa 13, Oriechin 59 - Bryk 6, Kasperlik 26, Pavlovs 33, Paś 45, Razgals 60
Stefan Leśniowski
Foto PZHL










