Tyszanie przed konfrontacją z „Pasami” mieli jedną zagadkę do rozwiązania. Kto wystąpi w bramce? Kamil Lewartowski wyjechał na zgrupowanie kadry, a kontrakt z drużyną z piwnego miasta podpisał Tomas Fuczik, mający za sobą już udane występy w naszej lidze. Ostatnio grał w AZ Hawirzów, ale postanowił walczyć o wyższe cele z tyszanami. Lewartowski po reprezentacyjnych występach zebrał wiele pochlebnych decyzji, ale to Fuczik stanął między słupkami. Jako pierwszy skapitulował. Shirley w 24 min., z dobitki, zmusił go do kapitulacji. Ten sam zawodnik w 32 minucie znalazł sposób na czeskiego golkipera. Przy drugim trafieniu miał ułatwione zadanie, bo defensywa została rozklepana przez kolegów, a on ulokował krążek w pustej bramce. Więcej goli już nie padło. Tyszanie, którzy już przed tym spotkaniem mieli ujemny bilans meczów z „Pasami” y - przegrali na wyjeździe 0:2 i u siebie 1:2 po dogrywce. Dopiero w trzeciej potyczce przełamali niemoc i zwyciężyli pod Wawelem 4:3. dzisiaj jednak doznali trzeciej porażki.
Zagadką był też występ Dominika Pasia w JKH z katowickim GKS-em. Czy trener Robert Kalaber od razu rzuci go do boju? Występował w AZ Hawirzów, ostatniej drużynie czeskiej I ligi. Perspektywa gry o utrzymanie go nie satysfakcjonowała i w rezultacie postanowił poszukać nowego miejsca pracy. Działacze i trenerzy jastrzębskiego klubu zaoferowali mu powrót. Paś wystąpił w trzeciej formacji.
Katowicka drużyna ma w tym sezonie patent na obrońców mistrzowskiego tytułu. Wygrała 3:2, 5:2 i 7:4, a ostatnia porażka zabolała jastrzębian. Zapowiadali rewanż. I udał im się. Długo jednak ważyły się losy spotkania.
Mecz był niezwykle zacięty, a w głównych rolach wystąpili bramkarze. Skapitulowali dopiero w trzeciej odsłonie. Strzelecką niemoc przewalali gości. Po wrzutce Kasperlika, Jarosz zmienił lot krążka. Radość z prowadzenia nie trwała długo, bo Bepierszcz po wygranym buliku huknął jak z armaty i krążek zatrzepotał w siatce. Odpowiedź jastrzębian była bardzo szybka. Kasperlik ulokował krążek w pustej bramce. Katowiczanie atakowali, grali w końcówce w przewadze, lecz to Rac z tercji środkowej trafił do pustej bramki. Sekundę przed końcową syreną gospodarze pokonali Nechvatala, krążek odbił się od jego pleców.
Spotkanie KH Energa – Zagłębie Sosnowiec został przełożony na 11 stycznia, bo kilku sosnowieckich zawodników zakaziło się koronawirusem. Pauzowali dzisiaj hokeiści z Nowego Targu.
GKS Tychy – Comarch Cracovia 0:2 (0:0, 0:2, 0:0)
Bramki: Shirley 24, 32
GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 2:3 (0:0, 0:0, 2:3)
Bramki: Bepierszcz 49, Monto 60 – Jarosz 48, Kasperlik 51, Rac 59
Stefan Leśniowski










