18.12.2021 | Czytano: 1753

Trafienia Łyszczarczyka i Brynkusa

W trzecim ostatnim spotkaniu turnieju EIHC Christmas Cup w Bytomiu biało-czerwonych potykali się z Ukrainą.



 
Już po 20 minutach było widać, że nasza drużyna narodowa zdecydowanie przewyższa umiejętnościami przeciwnika. Sporo ładnych akcji, sytuacji podbramkowych,  dużo strzałów na bramkę, no i sól odsłony – trzy gole.  Zaczął festiwal goli Ł. Nalewajka.  45 sekund później Łyszczarczyk wpisał się na listę strzelców. Po raz trzeci trafił do siatki Paś, po świetnym zagraniu Łyszczarczyka. Umieścił krążek pod poprzeczką.
 
W drugiej tercji już tak różowo nie było w wykonaniu naszych reprezentantów. Oddali inicjatywę rywalowi, zaczęli łapać kary i Ukraińcy to wykorzystali. Doświadczony Michnow na 7 sekund przed końcem tercji, gdy na ławce kar przebywał Krawczyk, pokonał Lewartowskiego, który nie zdążył złączyć parkanów.  
 
Podopieczni Roberta Kalabera w pierwszych 8 minutach ćwiczyli wariant gry w osłabieniu. Jak tylko jednej opuścił ławkę kar zaraz następny na nią wędrował. Jak zagraliśmy w komplecie rozegraliśmy akcję, po której wychowanek Podhala, Sebastian Brynkus zdobył pierwszą bramkę w reprezentacji w swoim szóstym występie. Dobił strzał Bukowskiego odbity przez bramkarza.

MVP w naszym zespole został Alan Łyszczarczyk,
 
Polska – Ukraina 4:1 (3:0, 0:1, 1:0)
Bramki dla Polski: Ł. Nalewajka 8, Łyszczarczyk 8, Paś 16, Brynkus 50
Polska: Lewartowski - Ciura, Górny, Sawicki, Paś, Łyszczarczyk - Kamieniew, Kostek, Bukowski, Tyczyński, Ł. Nalewajka - Zieliński, Jaworski, Brynkus, Jarosz, R. Nalewajka - Krawczyk, Horzelski, Słowakiewicz, Krzemień, Jaśkiewicz. Trener Robert Kalaber.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie PZHL FB
 

Komentarze







reklama