Kolejne dwa gole Polacy zdobyli również grając w przewadze. Po uderzeniu Górnego lot krążka zmienił Sawicki, a potem R. Nalewajka nie chciał być gorszy od brata i także wpisał się na listę strzelców. Przeciwnik też cieszył się ze zdobyczy bramkowej. Dwójkową kontrę zakończył Sagi. krążek pod pachą Lewartowskiego przedarł się do siatki. W 54 minucie Sagi kolejny raz pokonał polskiego bramkarza. Błąd popełnił Bukowski, który stracił krążek we własnej tercji. Horzelski mógł go jeszcze wybić z pola bramkowego, ale nie zrobił tego. Wcześniej Sawicki po dograniu Pasia znalazł się sam przed bramką i nie zdołał pokonać bramkarza. No i to się zemściło. 49 sekund przed końcem nasi rywale wycofali bramkarza, ale zdołaliśmy dowieść zwycięstwo do końcowej syreny.
Polska – Węgry 3:2 (1:0, 2:1, 0:1)
Bramki dla Polski: Ł. Nalewajka 15, Sawicki 27, R. Nalewajka 33
Polska: Lewartowski - Ciura, Górny, Sawicki, Paś, Łyszczarczyk - Kamieniew, Kostek, Bukowski, Tyczyński, Ł. Nalewajka - Zieliński, Jaworski, Brynkus, Jarosz, R. Nalewajka - Krawczyk, Horzelski, Słowakiewicz, Jaśkiewicz. Trener Robert Kalaber.
Stefan Leśniowski
Zdjęcie PZHL FB










