Trzech nowotarżan dostąpiło tego zaszczytu. Zagrała w jednej formacji, mimo iż tylko Adrian Słowakiewicz reprezentuje barwy „Szarotek”, dwaj pozostali - Sebastian Brynkus i Łukasz Kamiński – występują w Cracovii.
Widać było w poczynaniach hokeistów znad Sekwany większą kulturę gry, większe ogranie z najlepszymi. Biało –czerwoni starali się, ale brakowało błysku, który pozwoliłby pokonać bramkarza. Zdecydowanie lepsi w tym byli nasi przeciwnicy. Gole na 1:0 i 3:0 zdobyli w przewadze. Idealne było rozegranie krążka, a nasi obrońcy siebie nawzajem pilnowali. Czujności zabrakło również na początku drugiej tercji, kiedy zaraz po wznowieniu z bulika zdobyli gola. Znowu zagubieni byli defensorzy.
W trzeciej tercji Tyczyński nie wykorzystał karnego, który został podyktowany za faul na Kamińskim. Wydawało się, że bramka Francuzów jest zaczarowana. Ale… Wreszcie w 51 minucie bramkarz gości został pokonany, po indywidualnej akcji Sawickiego. 4 minuty później kapitalne podanie Łyszczarczyka na drugi słupek wykorzystał Bukowski, któremu pozostało tylko dołożyć łopatkę kija. Biało –czerwoni grali w przewadze.
Polska – Francja 2:3 (0:1, 0:2, 2:0)
Bramka dla Polski; Sawicki, Bukowski.
Polska: Zabolotny - Ciura, Jaśkiewicz, Bukowski, Tyczyński, Łyszczarczyk - Górny, Horzelski, Sawicki, Paś, Gościński - Zieliński, Jaworski, Brynkus, Słowakiewicz, Kamiński - Kamieniew, Kostek, Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka. Trener Robert Kalaber.
Stefan Leśniowski
Zdjęcie PZHL FB










