To było spotkanie o pierwsze miejsce w grupie. Przed pierwszym gwizdkiem to janowianie mieli punkt przewagi nad góralami. Nic więc dziwnego, że mecz był bardzo zacięty. Po dwóch tercjach był remis. Obie odsłony zakończyły się wynikiem po 1:1. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatniej części meczu. Podhale wykorzystało podwójną przewagę, by objąć prowadzenie, a chwilę później zdobyło gola, który dał im spokój w poczynaniach na ostatnie minuty meczu. 40 sekund przed koncem przyjezdni wycofali bramkarza, ale to nie przyniosło spodziewanego efektu, a m.in. dlatego, że 7 sekund przed końcową syrena jego kolega z drużyny powędrował na ławkę kar.
- Wyrównane spotkanie, ale dzisiaj zagraliśmy o niebo lepiej niż wczoraj – twierdzi Jacek Szopiński. – Szczególnie pod względem odpowiedzialności taktycznej. Nie było jeszcze doskonale, ale zdecydowanie lepiej. Chłopaki pokazali charakter, bo nie byliśmy faworytem. W zespole przeciwnika grał Ciepielewski ( gra w PHL w Katowicach) oraz armia graczy z SMS. Teraz czeka nas finał OOM w lutym. Mam nadzieję, że będę dysponował mocniejsza drużyną, dojdzie czwórka zawodników leczących kontuzję. Może Michalski wrócił ze Szwecji. Przed finałem planujemy rozegrać kilka sparingów.
MMKS Podhale Nowy Targ – KS Katowice Naprzód Janów 4:2 (1:1, 1:1, 2:0)
0:1 Jakub Hofman – Dawid (3:32)
1:1 Rączka (11:10)
2:1 Łojas – Bury – Rączka (28:50 w przewadze)
2:2 Dawid – Jonasz Hofman – Kruszyński (31:18 w przewadze)
3:2 Maksimienka – Łojas – Rączka (47:40 w podwójnej przewadze)
4:2 Kopytko – Łojas (50:46)
Podhale: Zając – Pudzisz, Bury, Ratuszniak, K. Malasiński, Kopytko - Sulka, Sarniak, Żółtek, Bryniarski - Zubek, Rączka, Maksimienka, Kaleta, Łojas. Trener Jacek Szopiński.
Naprzód: Ciućka – Chodor, Kruszyński, Jonasz Hofman, Dawid, Jakub Hofman – Bujak, Babczyński, Kowalenko, Ciepielewski, Kuc – Wojciechowski, Laszkiewicz, Musioł, Moś, Juchniewicz – Wojsław.
Stefan Leśniowski










