25.09.2021 | Czytano: 1344

Mistrz lepszy w hicie kolejki

Bardzo szybko, bo już na początku sezonu, zmierzyły się dwa zespoły, które w poprzednim sezonie zagrały w finale ligi. Wtedy lepsi byli dzisiejsi gospodarze spotkania.



 
Te zespoły tylko dwa razy potykały się w finale i w obu przypadkach Zielonka była górą. Piętnaście razy skrzyżowały kije w półfinale play off, z czego sześć razy lepsi byli nowotarżanie. Już z tej wyliczanki widać, że Zielonka ma patent na górali. Czy dzisiaj to się zmieni?
 
Nie zmieniło się. Mistrzowie pewnie pokonali aspiranta do odebrania im tytułu i było to ich 18 zwycięstwo z Szarotką w historii wzajemnych konfrontacji. Gospodarze mieli ułatwione zadanie, gdyż wicemistrzowie udali się do siedziby mistrza w bardzo okrojonym składzie.
 
Od początku inicjatywa należała do gospodarzy, którzy w 10 minucie objęli prowadzenie. Wykorzystali liczebna przewagę. Długo rozgrywali akcję po obwodzie aż wreszcie Grabowski zdecydował się uderzyć i piłeczka wylądowała w okienku przeciwległego rogu bramki. W 12 minucie Chlebda wykluczony został z gry na 5 minut i jego koledzy musieli mocno się napocić odpierając skomasowane ataki rywala. Udało się wybronić osłabienie i Szarotka przystąpiła do ataku. Miała dwie okazje w zamieszaniu podbramkowym, ale…Nadziała się na zabójczą kontrę. Upłynęły 24 sekundy i  Komperda po raz trzeci zmuszony został do wyjęcia ażurowego przedmiotu z siatki.   Pierwsza odsłona nie była porywająca, nie prowadzona w wysokim tempie. Sporo było niedokładności w rozgrywaniu piłeczki.
 
Szarotka po przerwie starała się odwrócić losy spotkania. Wrócić do meczu.  Śmielej atakowała, ale … straciła gola z karnego. W 32 minucie wreszcie nowotarżanie ulokowali piłeczkę w bramce gospodarzy, którzy sprezentowali im  bramkę. Zagrali wprost na kij Sikory, a ten z prezentu zrobił właściwy użytek. Kolejny kiks mistrzów i górale przegrywali już tylko 4:2. Odpowiedź miejscowych była bardzo szybka, z kontry.  
 
W trzeciej tercji gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku. Jak tylko nowotarżanie zdobyli gola, to natychmiast odpowiadali trafieniem. Najlepszym zawodnikiem w drużynie Szarotki wybrany został bramkarz Wojciech Komperda, a w drużynie gospodarzy Jan Rydzewski, zdobywca czterech bramek.  
 
Dwucyfrówka Górali
 
Druga nowotarska drużyna – Górale- spotkała się z Lokomotivem, zespołem, który w poprzedni weekend dostał łomot od Szarotki. Górale byli więc faworytem tej konfrontacji. Początek meczu tego nie zapowiadał. Gospodarze bardzo dobrze prezentowali się w ofensywie, ale w tyłach mieli ogromne luki. A ich ostania instancja nie prezentowała się nadzwyczajnie. W 7 minucie z kontry nowotarżanie objęli prowadzenie, a kolejnego gola zdobyli po błędzie bramkarza, któremu piłeczka odbiła się od klatki piersiowej i…nie potrafił jej złapać. Pomógł jej przekroczyć linie bramkową. Za moment przyjezdni prowadzili już 3:0 i gospodarze zaatakowali lewą flanką. Spod bandy uderzył Dulat i piłeczka wylądowała w górnym przeciwległym rogu bramki. Górale szybko odpowiedzieli, ale ich radosna twórczość w tyłach, sprawiła, iż na przerwę schodzili tylko z jednobramkową przewaga. Trzeciego gola  stracili „do szatni”,  grając w przewadze!
 
Górale po przerwie nie wykorzystali liczebnej przewagi, lecz podwyższyli prowadzenie z rzutu karnego. Korczak świetnie go wykonał, lokując piłeczkę pod poprzeczką. Gospodarze atakowali i  tracili bramki.  Kolejny gol dla Górali to prezent bramkarza, który przepuścił piłeczkę wystrzeloną z połowy boiska. Przy kolejnym trafieniu gości również się nie popisał. Gospodarze też doczekali się chwil radości, wykorzystując niezdecydowanie w szeregach obronnych rywala. W ostatniej części gry wielokrotni mistrzowie kraju dorzucili kolejne gole i zakończyli konfrontację dwucyfrową wygraną.  Odnotować trzeba dwie stracone ( w sumie w meczu trzy) bramki przez przyjezdnych podczas gry w przewadze, grę w końcówce w podwójnym osłabieniu i niewykorzystany karny.  
 
Bańkówka Zielonka - Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 8:4 (3:0, 2:2, 3:2)
1:0 Grabowski – Michał Sieńko ( 9:22 w przewadze)
2:0 Antoniak – Michał Sieńko (17:58)
3:0 Rydzewski (18:22)
4:0 Antoniak  (23:29 karny)
4:1 Sikora (31:16)
4:2 Sikora - D. Widurski (37:04)
5:2 Rydzewski (38:27)
6:2 Rydzewski – Kowalski (41:09)
6:3 Jaskierski (44:06)
7:3 Michał Sieńki – Antoniak (46:42)
7:4 Jaskierski – Ł. Widurski (55:27 w przewadze)
8:4 Rydzewski – Marcin Stańko (57:38)
Bańkówka: Wójcik (Szczęsny) - Antoniak, Kowalski, Kaczanowski, Michał Sieńko, Maciej Sieńko, Strzała, Wytrychowski, Jamski, Grabowski, Rydzewski, Nieskórski, Sieklucki, Jachacy, J. Szalański, Surdyn, K. Szałański, Moczydłowski.
Szarotka: Komperda   - Augustyn, Chlebda, Brzana, Sikora, Ł. Widurski, Słowakiewicz, Jachymiak, D. Widurski, Jaskierski, Gospodarski.
 
Lokomotiv Czerwieński - Górale Nowy Targ 6:10 (3:4, 1:3, 2:3)
0:1 Stypuła – Korczak (6:30)
0:2 Vogel – Korczak (11:41)
0:3 Korczak (13:27)
1:3 Dulat – Kucia (14:58)
1:4 Turwoń (16:05)
2:4 Alan Fliegner – Adam Fliegner  (17:03 w przewadze)
3:4 Wrestler – Liberek (19:59 w osłabieniu)
3:5 Korczak ( 25:25 z karnego)
3:6 Górowski – Pogrzeba (31:58)
3:7 Baczewski – Szal (34:43)
4:7 Jarysz – Ochota ( 37:41)
4:8 Smarduch – Turwon (42:52)
4:9 Tomalak – Szal (43:13)
4:10 Szal – Vogel (49:13)
5:10 Wrestler (50:44 w osłabieniu)
6:10 Jarysz  (53:52 w osłabieniu)
Lokomotiv: Bałdyga (Kossowski) - Poprawski, Karaszewski, Alen Fliegner, Adam Fliegner, Dulat, Jarysz, Liberek,  Ochota, Roślik, Wrestler, Fischbach, Osadziński, Świątczak, Kucia, Roszkiewicz, Wanat.
Górale: Burda - Bisaga, Vogel, Tomalak, Ciapała, Turwoń, Stypuła, Szal, Korczak, Górowski, Smarduch, Pogrzeba, Baczewski, Jędrol, Garb.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama