1:0 Mrówka (Firek) 30
2:0 Magdziarczyk 32
3:0 P. Duda (Magdziarczyk) 39
4:0 Magdziarczyk 70
Lubań: Świerad – Szeliga, Ligienza, Firek, Chlipała, Zawiślan (65 Noworolnik), Pluta (52 D. Duda), Duda, Magdziarczyk (72 Wróbel), Kasperczyk (60 Skórski), Mrówka (70 Jandura)
Okocimski: Zagórowski – Fryś, Furmański, Zydroń (65 Czerwiński), Ślęczka, Cięciwa (72 Kostecki), Lizak, Sosnowski, Kaciczak, Klimczyk
Sportowa złość spowodowana ostatnimi niepowodzeniami przyniosła efekty. Lubań bezapelacyjnie przełożył dziś swoją boiskową dominację na wynik. Trzy bramki zdobyte do przerwy pozwoliły na pełną kontrolę do ostatnich minut.
Momenty były:
30 – GOL 1:0! Firek efektownie podłączył się do akcji ofensywniej po czym odegrał w pole karne do Mrówki. Strzał z pierwszej piłki ląduje w górnym rogu bramki.
32 – GOL 2:0! Magdziarczyk huknął z powietrza nie dając szans Zagórowskiemu.
39 – GOL 3:0! Efektowna klepka Magdziarczyka z P. Dudą. Ten drugi kończy akcję podwyższając rezultat.
70 – GOL 4:0! Ponownie w roli głównej Magdziarczyk. Dobre uderzenie ustala wynik meczu i pieczętuje pewną wygraną Lubania.
Skalnik Kamionka Wielka – Watra Białka Tatrzańska 2:2 (1:2)
Bramki dla Watry: Klisiewicz 33 głową, Klóska (Grądziel) 34
Watra: Kobal – Uwakwe, Kuchta, Maciasz, Ł. Młynarski (77 Mroszczak), Zuiev (69 Drozd), Grądziel, Sławecki, Masłowski (68 M. Młynarski), Klóska, Klisiewicz
Drugi z kolei mecz Watry zakończony wynikiem 2:2. Tym razem strata kompletu oczek wydaje się być bardziej bolesna. Białczanie świetnie rozpoczęli i po 34 minutach prowadzili już dwoma trafieniami. Wygrana wymknęła się po indywidualnym błędzie i pechowym rykoszecie.
Momenty były:
33 – GOL 0:1! Po raz kolejny w powietrzu króluje zawodnik Watry. Dośrodkowanie ze skrzydła celną główką zamyka Klisiewicz.
34 – GOL 0:2! Grądziel otwiera podaniem drogę do bramki Klósce. Uderzenie skierowane po bliższym słupku trafia do sieci.
43 – GOL 1:2! Przechwyt jednego z gracza Skalnika w środkowej części boiska. Po kontrze wykończona skutecznie akcja daje kontakt gospodarzom.
69 – GOL 2:2! Zawodnik z Kamionki uderza z sytuacyjnej piłki. Po rykoszecie zmylony Kobal nie miał szans na skuteczną interwencję.
Radłovia Radłów – Jarmuta Szczawnica 1:2 (0:1)
Bramki dla Jarmuty: Weber (Barnaś) 30, Pietrzak (Mańko) 75 głową
Jarmuta: Możdżeń – Barnaś, Boczoń, Dyląg, H. Michałczak, D. Michałczak, Sidorczuk, Weber, Pietrzak, Wiercioch, Adamczyk (46 Mańko)
Starcie dwóch beniaminków na korzyść tego z Podhala. Jarmuta mimo sporych braków kadrowych ponownie zostawiła serce na boisku, dzięki czemu zapisuje na swoje konto drugą wygraną w IV lidze. Obie bramki dla szczawniczan padły po oskrzydlających zagraniach z prawej strony boiska.
Momenty były:
30 – GOL 0:1! Barnaś ruszył prawą stroną boiska. W końcowej fazie rajdu dogrywa wzdłuż pola karnego. Z najbliższej odległości podanie zamyka Weber.
75 – GOL 0:2! Kolejna akcja Jarmuty prawym sektorem. W pole karne dośrodkowuje Mańko, a celną główką popisuje się Pietrzak.
81 – GOL 1:2! Rzut rożny dla Radłovii. Mocna centra została idealnie zamknięta przez Kijaka.
BKS Bochnia – Wierchy Rabka – Zdrój 2:2 (1:1)
Bramki dla Wierchów: Majeran 30 z wolnego , Pazurkiewicz 65
Wierchy: Żuk – Witek, Jeziorski, Dara, Lutsenko (70 Kościelniak), Dudek, Myrda ( 60 Banik), Czubin, Zgierski (46 Florek), Kęska (60 Pazurkiewicz)
Ramy tego meczu były katastrofalne dla dzisiejszych gości. Rabczanie stracili bramki tuż po pierwszym gwizdku i zaraz przed tym oznajmiającym koniec spotkania. Szansa na wygraną była duża, zwłaszcza druga połowa napawała optymizmem. Niestety chwila nieuwagi zaważyła o wywiezieniu tylko jednego punktu z Bochni.
Momenty były:
2 – GOL 1:0! Żuk fauluje rywala we własnym polu karnym. Gospodarze wykorzystują szansę z jedenastego metra.
30 – GOL 1:1! Rzut wolny dla Wierchów. Bezpośredni strzał Majerana okazał się majstersztykiem, a piłka ląduje w sieci.
65 – GOL 1:2! Pazurkiewicz wychodzi sam na sam z bramkarzem. Snajper rabczan perfekcyjnie mija uderzeniem golkipera.
89 – GOL 2:2! Chwila nieuwagi kosztuje dwa oczka przyjezdnych. Uderzenie gracza z Bochni daje gospodarzom remis.
Krzysztof Kościelniak










