Twierdzi, że jego zespół z każdym meczem będzie się zgrywał, a co za tym idzie, będzie grał coraz lepiej. - Myślę, że pokażemy dobry futbol, nie tylko pod kątem taktycznym, ale też takiego widowiska kibicowskiego już w najbliższą sobotę – wierzył szkoleniowiec Stalówki.
Jego zespół od początku narzucił swoje warunki na boisku. Zdominował rywala w pierwszych trzech kwadransach. Gospodarze częściej byli w posiadaniu piłki, konstruowali akcje, stwarzali sytuacje. Górale w kilku przypadkach mogą mówić o szczęściu, że nie stracili gola. Inna rzecz, że celowniki gospodarzy były mocno rozregulowane. Przyjezdni tak na dobrą sprawę nie wypracowali sobie golowej sytuacji, nie licząc wrzutki Kowalskiego z wolnego (42 minuta), po której Nowak nie zdołał zamknąć akcji. Wszystkie ofensywne próby górali załamywały się przed szesnastką. Brakowało ostatniego podania, otwierającego drogę do bramki. Gospodarze wyśmienicie sobie radzili z rozbijaniem ataków przeciwnika. Przechwytywali futbolówkę najpóźniej w polu karnym, po zagraniu wzdłuż pola karnego lub po wycofaniu piłki, i mieli okazję na wyprowadzenie kontrataku.
Trener Szymon Grabowski w przerwie wymienił trzech graczy, z których dwóch zadebiutowało – 21 – letni Mateusz Broda i pozyskany ostatnio 20 – letniego Kacper Durda z Wólczanki. Zmiany na wiele się nie zdały, bo w odstępie czterech minut jego drużyna straciła dwie bramki. Pierwszy po fatalnym błędzie obrońcy, który wcielił się w zawodnika gospodarzy i wyłożył mu piłkę jak na patelni. Miejscowi poszli za ciosem i po raz drugi skarcili górali za nieporadność w defensywie. Po starcie gola Podhale nie miało nic do stracenia i zaatakowało większa ilością graczy. Próbowało ratować wynik, ale defensywa „Stalówki” świetnie sobie radziła z dośrodkowaniami górali. Dla przyjezdnych był to pierwszy egzamin z zespołem, który pretenduje do pierwszego miejsca. I ten egzamin został oblany.
Momenty były
1 – pierwsza świetna okazja dla gospodarzy. Po strzale Świderskiego z narożnika pola karnego Rędzio odbił piłkę, a nadbiegający Wojtak nie skierował jej do bramki.
5 - oskrzydlającą akcją popisał się Wojtak. Po jego dograniu przed bramkę piłkę w ostatniej chwili wybili obrońcy gości.
18 – 20 – seria trzech rzutów rożnych w wykonaniu gospodarzy.
20 – podczas drugiego rożnego główkował Pietrzyk. Po interwencji bramkarza piłka odbiła się od poprzeczki bramki gości i wyszła na kolejny róg.
27 – Jopek na 5 metr, a piłka po główce Persaka znalazła się w koszyczku Rędzio.
32 – „setka” Jopka, który z 11 metrów, nie mając nikogo na drodze, posłał futbolówkę dobre dwa metry od słupka.
36 – uderzenie z 15 metrów Olszewskiego; piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
42 – pierwsza groźna sytuacja Podhala. Kowalski posłał piłkę z wolnego na przeciwległy słupek, lecz Nowak nie zdołał przy słupku zamknąć akcji.
44 –strzał Raduja w krótki róg piłka minęła minimalnie słupek.
58 – groźna akcja Podhala, Smyłek w ostatniej chwili wygarnął piłkę nowotarżaninowi.
60 GOL! 1:0 – fatalny błąd obrońcy w polu karnym przy wyprowadzaniu piłki. Piłkę przejęli gospodarze i Wojtak umieścił ją w krótkim rogu.
64 GOL! 2:0 - kolejne gapiostwo nowotarskiej defensywy, po dograniu od Żelisko z kilku metrów bramkarza gości pokonał Świderski.
73 – groźnie pod bramką gospodarzy po rzucie rożnym, piłka minęła obrońców i przy drugim słupku znowu nikt nie zamknął akcji
75 - dobrze spisał się Smyłek, który obronił mocne uderzenie z narożnika pola karnego.
86 - piłka po rykoszecie o mały włos a zaskoczyłaby golkipera gospodarzy.
87 – Płatek z 18 metrów uderzał, piłka minęła spojenie.
89 - indywidualna akcja Wojtysiaka zakończona strzałem w słupek. Piłka trafiła w plecy bramkarza, ale nie przekroczyła linii bramkowej.
90+3 – po dośrodkowaniu Furtaka spod linii końcowej na głowę kolegi, który nie trafił w światło bramki.
Stal Stalowa Wola - NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (0:0)
1:0 Wojtak 60
2:0 Świderski (Żelisko) 64
Stal: Smyłek – Wojtak, Zięba, Świderski (75 Wojtysiak), Olszewski, Raduj (75 Lebioda), Jopek (58b Żelisko), Pietrzyk, Persak, Grober *5 Cukrowski), Duda. Trener Ronald Thomas.
NKP Podhale: Rędzio – Janso (46 Tonia), Kapuściński, Bielak, Żołądź (46 Broda), Kowalski (65 Furtak), Lech, Mianowany (46 Durda), Serafin, Płatek, Nowak (65 Lepiarz). Trener Szymon Grabowski.
Stefan Leśniowski










