0:1 Zuiev 8
0:2 Klisiewicz 15
1:2 Wiercioch 49
2:2 Weber 68
2:3 Zuiev (Klisiewicz) 81
2:4 Klisiewicz (Dudek) 88
Jarmuta: Możdżeń – Barnaś, Boczoń, Dyląg, Janc (46 Wiercioch), Michałczak, Kamiński (86 Giełczyński), Weber, Styrenczak, Sidorczuk, Pietrzak (83 Ziemianek)
Watra: Kudła – Uwakwe, Kuchta (75 Sławecki), Maciasz, Klisiewicz, Ł. Młynarski, Zuiev (83 Kurnyta), Surma (55 Drozd), Masłowski, Klóska (55 Kuc), Dudek (90 Łukaszczyk)
Były emocje, było ciekawie ale skończyło się bez niespodzianki. Jarmuta przespała pierwszą odsłonę derbowego pojedynku i po prostych błędach traciła kolejne gole w lidze. Po przerwie gospodarze nie przypominali już zespołu z poprzednich 45 minut. Widać było chęć i wiarę, że z Watrą da się powalczyć. Tym razem to goście popełnili dwa indywidualne błędy i w 68 minucie byliśmy świadkami wyrównania. Bramki dające wygraną białczanom nie były już kwestią pomyłek rywala, lecz świetnie konstruowanych ataków z kluczowym ostatnim podaniem.
Momenty były:
2 – Kiks Możdżenia na piątym metrze i piłka trafia pod nogi Klisiewicza. Ten miękko przerzuca nad bramkarzem ale piłka po poprzeczce wychodzi poza plac gry.
8 – GOL 0:1! Obrońca zagrywa do Możdżenia, ten ponownie wybija prosto pod nogi rywala tuż za szesnastką. Zuiev podciągnął kilka metrów i ze stoickim spokojem przymierzył płasko po dalszym słupku.
15 – GOL 0:2! Fatalna strata gospodarzy w środku pola. Klisiewicz w pełnym biegu minął z łatwością obrońcę i wyszedł oko w oko z bramkarzem. Kolejny techniczny strzał w długi róg daje gola Watrze.
46 – Prostopadła piłka w pole karne Watry. Kudła czujnie wyszedł z bramki i nogami ofiarnie wybija tuż przed nosem dwóch graczy gospodarzy.
49 – GOL 1:2! Naciskany obrońca białczan popełnia błąd i wystawia piłkę w centrum własnego pola karnego. We właściwym miejscu był Wiercioch, który daje kontakt Jarmucie strzałem w prawy róg.
55 – Strzał Klisiewicza z 14 metra ofiarnie zablokowany na wślizgu przez dwóch defensorów Jarmuty.
56 – Próbę Kuchty z rzutu wolnego pewnie wyłapuje Możdżeń.
60 – Zablokowany Drozd, drugi strzał, tym razem w wykonaniu Uwakwe do boku paruje golkiper.
68 – GOL 2:2! Weber z lewego sektora schodzi do środka i decyduje się na strzał po dalszym słupku. Wydawało się, że Kudła bez problemu wyłapie piłkę, tymczasem ta wypadła mu z dłoni i przekroczyła linię bramkową.
81 – GOL 2:3! Klisiewicz w szybkiej akcji zagrywa piętką do Zuieva. Pomocnik Watry kapitalnie huknął z dystansu w górny róg bramki Możdżenia.
86 – Sidorczuk uderza bezpośrednio z rzutu wolnego. Kudła z trudem przenosi futbolówkę nad poprzeczką.
88 – GOL 2:4! Dudek fantastycznie mija podaniem obronę Jarmuty i stwarza czystą sytuację Klisiewiczowi. Bramkarz wychodzi ale napastnik Watry spokojnie po ziemi lokuje piłkę w sieci.
Lubań Maniowy – BKS Bochnia 2:2 (0:1)
0:1 Rybak 8
0:2 Łyduch 54
1:2 Pluta 72
2:2 P. Duda 80
Lubań: J. Sikora – Ligienza, Firek, Szeliga, Chlipała (46 szwajnos), Noworolnik (60 Hagowski), Jandura, P. Duda, Pluta, Mrówka, Kasperczyk (46 Skórski)
Bochnia: Szydłowski – Sane, Chlebek, Rachwalski, Rybak, Ulas, Janicki, Pasiut (65 Jastrzębski), Musiał, Łyduch, Onwundi
Zawodnicy Lubania nie pierwszy raz musieli wybrnąć z trudnej sytuacji i mało brakowało, żeby ugrali w tym spotkaniu nawet komplet punktów. Straty zostały odrobione w 80 minucie, a patrząc na ilość sytuacji z drugiej połowy i pech w postaci słupka i poprzeczki bramki rywala można mówić o małym niedosycie z końcowego remisu.
Momenty były:
8 – GOL 0:1! Uderzenie ze sporego dystansu w wykonaniu Rybaka, przełamuje ręce bramkarza i ląduje w sieci.
28 – Kontrujące podanie na linię szesnastki pada łupem Pluty. Potężna bomba przelatuje nad poprzeczką.
40 – Kasperczyk z najbliższej odległości trafia wprost w bramkarza.
54 – GOL 0:2! Błąd J. Sikory, który mógł lepiej zachować się przy strzale Łyducha.
72 – GOL 1:2! Pluta po indywidualnej akcji uderza nie do obrony, Lubań łapie kontakt!
75 – P. Duda stempluje słupek.
80 – GOL 2:2! Tym razem pech nie był w stanie zatrzymać P. Dudy. Pomocnik Lubania kropnął z dystansu i doprowadza do remisu.
90 – Ligienza trafia prosto w poprzeczkę.
Poprad Muszyna – Wierchy Rabka – Zdrój 1:1 (0:0)
0:1 Zgierski 55
1:1 Jeziorski 90 samobójcza
Wierchy: Żuk – Jeziorski, Witek, Jaworski, Misiura (60 Kościelniak), Dara, Zgierski (65 Banik), Czubin (80 Myrda), Dudek, Majeran, Pazurkiewicz
Starcie dwóch niepokonanych na początku sezonu zespołów na remis. Bliżej sukcesu byli rabczanie, którzy dopiero w ostatnich minutach stracili gola i to w najbardziej pechowy z możliwych sposobów. Na plus należy odnotować premierowe trafienie Paskala Zgierskiego.
Momenty były:
55 – GOL 0:1! Kontratak Wierchów. Czubin uruchomił na skrzydle Dudka. Samotny rajd kończy się dograniem wzdłuż pola karnego do Zgierskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem daje prowadzenie swojemu zespołowi.
76 – Pazurkiewicz schodzi do środka i oddaje potężny strzał pod poprzeczkę. Piłkę zmierzającą w górny róg bramki spektakularnie zdejmuje z jej światła bramkarz Popradu.
90 – GOL 1:1! Przerzut zakończony zbiegnięciem jednego z graczy Popradu pod linię końcową. Próba dośrodkowania pechowo trafia w Jeziorskiego, który kieruje futbolówkę do własnej bramki.
Krzysztof Kościelniak










