10.08.2021 | Czytano: 4443

Już grają!

„Szarotki” rozegrały pierwsze spotkanie w ramach przygotowań do sezonu. Ich rywalem była ekipa dowodzona przez Jacka Płachtę, byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

 


 
W swojej karierze już trzykrotnie był głównym szkoleniowcem katowiczan.  Rywal Podhala  był bardzo aktywny na rynku transferowym. Zatrudnił reprezentacyjnego bramkarza Johna Murray’a, który opuścił tyszan; obrońców – Jakuba Wanackiego (Unia), Dawida Musioła (Cracovia), Carla Hudsona (Eispiraten Crimmitschau) i Mateusza Rompkowskiego (Stoczniowca) oraz napastników – Mateusza Bepierszcza (Podhale), Patryka Wronkę (Tychy), Igora Smala (Zagłębie) i Matiasa Lehtonena (Michalovce).
 
Podhale również znacznie zmieniło kadrę. Odeszli gracze, którzy w ubiegłym sezonie dopuścili, by  19- krotni mistrzowie Polki zajęli dopiero siódme miejsce. Andriej Gusow musi budować nową ekipę.  Nie ma już 14 obcokrajowców tylko trzech - Gleb Bondaruk i Pawieł Nowożyłow ( Toruń) oraz Tomas Franek (Cracovia). Kryniczanin Dawid Majoch  i Krzysztof Dudkiewicz (wychowanek Unii) to kolejni gracze, którzy dzisiaj zagrali w drużynie Andrieja Gusowa.
 
Wynik wskazywałby na to, że katowiczanie byli zespołem zdecydowanie lepszym. Tak jednak nie było. Górale  częściej przebywali w tercji przeciwnika, często strzelali, ale celowniki były rozregulowane. Można rzec, że „Szarotki” grały, a katowiczanie zdobywali gole. Bardzo szybko straciły gola. Obrońcy pozostawili dwóch nieobstawionych graczy przed bramką Bizuba i Ciepielewski wpisał się na listę strzelców. Nowotarżanie mieli swoje okazje, ale to  nie oni cieszyli się z bramkowej zdobyczy. Poszła kontra,  Bizub obronił pierwsze uderzenie, ale wobec dobitki Mularczyka był bezradny.
 
Scenariusz drugiej tercji był podobny. Goście ostrzeliwali bramkę rywala, ale krążki latały obok bramki. Tymczasem podczas sygnalizowanej kary, miejscowi zagrali w szóstkę i wykorzystali przewagę. W 37 minucie i dla Podhalan zaświeciło słoneczko. Neupauer uderzył z koła bulikowego i „przestrzelił” golkipera. Kolejna gra w osłabieniu i kolejna strata gola, a na listę strzelców wpisał się ten, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Podhala.   
 
W trzeciej tercji katowiczanie wykorzysta grę w przewadze, by powiększyć prowadzenie, ale górale szybko odpowiedzieli. Strzał Majocha spod niebieskiej linii okazał się za trudny do obrony.
 
GKS Katowice – Tauron Podhale Nowy Targ 5:2  (2:0, 2:1, 1:1)
1:0 Ciepielewski – Krężołek (3:51)
2:0 Mularczyk – Wronka (16:43)
3:0 Wajda – Kruczek - Prokurat (33:11 w przewadze)
3:1 Neupauer - Tomasik (36:14)
4:1 Bepierszcz – Kruczek - Wronka (38:31 w przewadze)
5:1 Fraszko - Smal, Hudson (42:20 w przewadze),
5:2 Majoch - Szurowski (43:27)
GKS: Murray (Miarka) - Kruczek, Wajda, Fraszko, Wronka, Bepierszcz - Hudson, Wanacki, Krężołek, Smal, Lebek - Rompkowski, Jakimienko, Michalski, Ciepielewski, Mularczyk - Krawczyk, Musioł, Prokurat, Skrodziuk. Trener Jacek Płachta.
Podhale: Bizub - Tomasik, Mrugała, Bondaruk, Neupauer, Nowożyłow - Szurowski, P. Wsół, Siuty, Bryniczka, Dudkiewicz - Sulka, Szlembarski,  F. Kapica, Słowakiewicz, Worwa - Nykaza, Kamieniecki, W. Bochnak, Majoch, B. Wsół. Trener Andriej Gusow.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama