08.08.2021 | Czytano: 4830

IV liga: Gra się do końca (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA "Weterani" czwartoligowych boisk pokazali dziś co znaczy walczyć do końca i odebrali za to zasłużenie komplet punktów. Na pierwsze oczka w lidze poczekać musi za to beniaminek ze Szczawnicy.

Dunajec Zakliczyn – Wierchy Rabka – Zdrój 2:2 (0:0)
1:0 Czermak 49 po wolnym
1:1 Dudek (Czubin) 53 po rożnym
1:2 Otręba (Myrda) 71
2:2 K. Wójcik 85
Dunajec: Nosek – Kołacz, Gwiżdż, Pawłowski, Czermak (58 Socha), M. Wójcik, A. Wójcik, Wzorek (55 K. Wójcik), Świderski (78 Łabaj), Kusiak, Chmielowski
Wierchy: Żuk – Witek, Otręba, Dudek, Misiura (56 Jaziorski), Kościelniak (76 Florek), Jaworski, Czubin, Myrda (80 Wójcik), Majeran, Banik (90 Kołpak)

Dwie zupełnie różne połowy oglądaliśmy dziś na boisku w Zakliczynie. Drugie 45 minut niezwykle ciekawe i bogate w bramki, trzymało w niepewności do ostatnich sekund w kwestii podziału punktów. Obie drużyny miały okazje na przechylenie szali na swoją korzyść. Rabczanie momentami wyraźnie dominowali i co kilka minut oddawali strzały na bramkę świetnie dysponowanego Noska. Z remisu zdecydowanie bardziej cieszy się beniaminek, choć sama gra Wierchów i łatwość w budowaniu sytuacji może napawać optymizmem przed kolejnymi potyczkami.

Momenty były:
23 – Otręba huknął z rzutu wolnego na granicy 20 metra. Futbolówka świsnęła minimalnie nad poprzeczką.
35 – M. Wójcik schodzi do środka z lewej flanki i decyduje się na strzał po dalszym słupku. Piłka kapitalnie dokręcona, mija wyciągniętego Żuka ale ląduje tylko na pręcie bramki.
49 – GOL 1:0! Rzut wolny z prawego sektora boiska dla gospodarzy. Piłka dość pechowo odbija się od zawodnika Wierchów i spada w okolice szesnastki. Tam z półwoleja tuż przy słupku uderza Czermak.
53 – GOL 1:1! Dogranie z narożnika w okolice piątego metra. Odwrócony tyłem do bramki Dudek w ekwilibrystyczny sposób przecina tor lotu piłki kierując ją do siatki.
55 – Szybkie wyjście do ataku Banika. Snajper podciągnął kilka metrów i huknął po krótkim słupku, gdzie Nosek ofiarnie paruje na korner.
59 – Majeran głową kieruje futbolówkę w stronę prawego słupka. Ponownie ofiarna interwencja Noska ratuje Dunajec.
64 – Na dalszym słupku dogranie za obronę zamyka Otręba. Pomocnik nie trafia czysto i z najbliższej odległości przenosi piłkę nad bramką.
66 – Wierchy oblegają bramkę rywala. Tym razem płaski strzał Witka w krótki róg zatrzymany nogą przez bramkarza gości.
67 – Myrda niemal z 30 metrów huknął czysto w stronę górnego rogu bramki. Nosek widowiskowo zdejmuje futbolówkę ze światła bramki.
71 – GOL 1:2! Myrda wykłada w polu karnym na ósmy metr do Otręby. Mocny strzał pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi.
73 – Świetna klepka Otręby z Kościelniakiem. Boczny obrońca mając sporo miejsca i czasu przestrzelił jednak dobre kilka metrów.
85 – GOL 2:2! Niepewna interwencja obrońców w polu karnym Wierchów. Piłka przechodziła pod nogami kolejnych graczy i ostatecznie trafiła na lewą stronę do K. Wójcika. Petarda w długi róg doprowadza do remisu.
90 + 2 – Socha pudłuje w kapitalnej sytuacji.
90 +4 – Po rzucie wolnym Jeziorski w trudnej pozycji uderza płasko prosto w dobrze ustawionego bramkarza.

Lubań Maniowy – Wolania Wola Rzędzińska 3:1 (0:1)
0:1 Michoń 43
1:1 Szeliga (Ligienza) 60
2:1 M. Sikora (P. Duda) 85 po rożnym
3:1 Mrówka (M. Sikora) 90 po wolnym
Lubań: J. Sikora – Szeliga, Firek, Noworolnik (60 Szwajnos), Chlipała, Jandura (50 Ligienza), Skórski, Pluta (65 M. Sikora), P. Duda, Mrówka, Kasperczyk (82 Wróbel)
Wolania: Boruch – Tragarz, Mróz, Michoń, Luberda, Janiec, Partuta (70 Tadel), Witek (46 Rębacz), Wójcik (82 Kuczek), Tubek, Minorczyk (70 Nowak)

Już w pierwszym spotkaniu sezonu Lubań pokazał charakter i wybrnął z niekorzystnej sytuacji. Gol do szatni nie podciął skrzydeł maniowianom, a jedynie wzbudził w nich sportową złość. Druga połowa pod dyktando gospodarzy, trzy gole zapewniają podopiecznym Grzegorza Hajnosa komplet punktów na inaugurację.

Momenty były:
8 – Próba Tubka zatrzymana przez J. Sikorę.
27 – Po kontrze okazję na zdobycie bramki miał Noworolnik, jednak uderzył obok bramki.
43 – GOL 0:1! Dokładne podanie między obronę otrzymuje Michoń. J. Sikora minięty przez gracza przyjezdnych i mamy gola do szatni.
60 – GOL 1:1! Ligienza wypuszcza do ofensywnej akcji Szeligę. Pierwsze uderzenie obrońcy Lubania wybronione przez Borucha, ale dobitka skuteczna.
85 – GOL 2:1! Płaskie dośrodkowanie w narożnika boiska w wykonaniu P. Dudy. Z najbliższej odległości piłkę do siatki kieruje M. Sikora.
90 – GOL 3:1! Rzut wolny dla Lubania. Górną piłkę głową zgrywa M. Sikora, a kontrujące podanie precyzyjnie kończy Mrówka.

Jarmuta Szczawnica – Okocimski Brzesko 0:2 (0:2)
0:1 Klimczyk 23
0:2 Lizak 26
Jarmuta: Możdżeń – Drożdż (44 Styrenczak), Giełczyński (72 Dyląg), Boczoń, Barnaś, Michałczak, Sidorczuk (88 Janc), Pietrzak, Weber, Kuziel (70 Kamiński), Wiercioch
Okocimski: Larysz – Furmański, R. Ślęczka (87 Okas), A. Ślęczka (81 Mochel), Lizak (74 Zakareya), Sosnowski, Kaciczak, Kaliszewski (22 Cięciwa), Stolarz, Klimczyk, Czerwiński

Jarmuta ruszyła na swoich rywali bardzo odważnie i przez pierwsze 20 minut zdecydowanie przeważała. Niestety strzały gospodarzy nie znalazły drogi do sieci, a przeciwnicy w przeciągu trzech minut dali popis niesamowitej skuteczności. Po przerwie wynik nie uległ już zmianie, Jarmuta musi czekać na pierwsze punkty w IV lidze.

Momenty były:
7 – Pierwszy groźny strzał z dystansu po stronie Jarmuty ale spektakularnie piłkę nad poprzeczką przenosi golkiper gości.
9 – Kuziel prostopadle do Pietrzaka na lewą stronę. Ten oszukał obrońcę i miękką wrzutką dograł w pole karne nad bramkarzem. W ostatniej chwili jeden z obrońców wybija piłkę głową.
12 – Próba technicznego strzału Pietrzaka zablokowana ofiarnie przez obrońcę.
18 – Nieco przypadkowo w okolicy szesnastki futbolówkę otrzymał Kuziel. Pomocnik Jarmuty oddale strzał już niemal z pozycji leżącej i w efekcie uderza wysoko nad bramką.
22 – R. Ślęczka w brazylijskim stylu oszukał dwóch obrońców i przedarł się w pole karne. Mocny strzał w lewy górny róg kapitalnie za bramkę paruje Możdżeń.
23 – GOL 0:1! Po rzucie rożnym jeden z graczy „Piwoszy” główkuje w słupek. Krótko wybita piłka w zamieszaniu trafia pod nogi Klimczyka, a ten z półwoleja idealnie huknął w prawy górny róg.
26 – GOL 0:2! Dogranie za linię obrony z lewej strony boiska. Lizak zamyka akcję na dalszym słupku i trafia mocno niemal w samo okienko.
36 – Pietrzak płasko z dystansu ale zbyt lekko by dać szansę Laryszowi popełnić błąd.
37 – Tym razem Weber z okolicy linii pola karne wprost w dłonie bramkarza.
63 – Piłka w siatce po uderzeniu Wierciocha głową, jednak sędzia dopatrzył się faulu snajpera Jarmuty na bramkarzu.
67 – Cięciwa odważnie ściął w pole karne. Rezerwowy „Piwoszy” minął rywala i uderzył po krótkim rogu, gdzie czujnie interweniuje Możdżeń.

Watra Białka Tatrzańska – Sokół Słopnice 1:0 (0:0)
1:0 Klóska 86
Watra: Kudła – Uwakwe, Kuchta, Maciasz, Ł. Młynarski, Zuiev (90 Kurnyta), Kuc (62 Grądziel), M. Młynarski (52 Klóska), Surma (90+1 Łukaszczyk), Masłowski, Dudek
Sokół: Leśniak – Więcek (60 Bednarczyk), Franczak, Mrózek, Gros (80 D. Porębski), J. Porębski (70 Kordeczka), Augustyn, Wontorczyk, Pach, Nowak, Wiewióra (60 Bolisęga)

Decydujące w tym pojedynku okazały się ostatnie minuty. Tuż po obejrzeniu przez Pacha czerwonej kartki akcja przeniosła się pod pole karne Sokoła, gdzie płaskim uderzeniem gola dla Watry zdobył Klóska.

Momenty były:
31 – Pach uderza z rzutu wolnego. Piłka idealnie mija mur, ale czujnie interweniuje Kudła.
67 – Klóska stempluje poprzeczkę!
85 – Druga żółta kartka dla Pacha. Ostatnie 5 minut Sokół zagra w liczebnym osłabieniu.
86 – GOL 1:0! Klóska z krawędzi pola karnego uderza z arcytrudnej pozycji. Zupełnie zaskoczeni obrońcy razem z bramkarzem patrzyli bezradnie jak piłka ląduje w sieci po długim rogu.
90+2 – Klóska sprytnie próbował przelobować oddalonego od bramki Leśniaka. Pomysł dobry ale futbolówka ląduje tylko na bocznej siatce.


Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama