Brak skuteczności to był największy mankament tego zespołu w tegorocznych rozgrywkach. Nowotarżanki musiały mieć kilkanaście okazji, by jedną wykorzystać. Nie inaczej było w dzisiejszej potyczce. Przyjezdne z kolei były bezlitosne i wykorzystywały każdy najmniejszy błąd rywalek.
- Mecz walki, ale kolejny raz zawodziła skuteczność, nawet w wymarzonych wręcz sytuacjach. Trudno wygrać, jeśli nie wykorzystuje się stuprocentowych okazji. Nie dasz, dostaniesz – tak się toczył ten mecz. Cały czas był na styku, przegrywaliśmy 1:2 i 2:3. Przeciwniczki wyprowadziły dwie zabójcze kontry. Od dwóch lat pracujemy nad poprawą skuteczności. Na treningach wszystko wygląda dobrze, ale jak przychodzi meczowa presja, to brakuje precyzji – powiedział trener Podhala, Zbigniew Podlipni.

MMKS Podhale Nowy Targ – Białe Jastrzębie 2:5 (0:0, 1:3, 1:2)
0:1 Rduch – Szymik (25:55)
0:2 Rduch – Szymik (28:53)
1:2 Leśnicka – Podlipni (29:10)
1:3 Kierc – Szymik (39:53)
2:3 Szlachtowska – Rokicka (42:41)
2:4 Rduch – Szymik (53:05)
2:5 Kierc – Szymik (59:50)
MMKS Podhale: Furtak (Jordan) – Grzybek, Czaja, Mroszczak, Szopińska, Leśniowska – Wielkiewicz, Nosal, Bukowska, Leśnicka, Podlipni – Paprocka Maciaś Zamarlik, Węgrzyniak, Rokicka, Szlachtowska - K. Gacek, A. Gacek, Kowalczyk, Maciaszek, Fryźlewicz – Czubiak. Trenerzy: Zbigniew Podlipni i Gabriel Samolej.
Białe: Radomska – Rostalska, Postel, Kierc, Szymik, Rduch – Głąbica, Cywoniuk, Marchewka, Janotova, Szymura – Bodzioch, Świerczek, Piechaczek, Karbowniczak, Krzyżaniak – Komorowska. Trener Marek Kozyra.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










