Tauron Podhale przystępowało do spotkania z niekorzystnym bilansem – w trzech dotychczas wzajemnych potyczek, dwie padły łupem torunian. Kibice „Szarotek” liczyli, że bilans ten zostanie poprawiony przez ich ulubieńców. Nic z tego, hokeiści z grodu Kopernika po raz trzeci okazali się lepsi. Toruńskie pierniki okazały się na tyle twarde, że górale połamali na nich zęby.
Gospodarze świetnie otwarli spotkanie. Już w 31 sekundzie górale popełnili błąd w tercji ataku i torunianie wyprowadzili kontruderzenie. Orłow wypuścił w bój Sierguszkina, a ten w sytuacji sam na sam rozłożył na lodzie Brikuna i obok niego skierował krążek do siatki. Gol ten dodał animuszu miejscowym, którzy groźnie atakowali. Pod bramką Brikuna dwukrotnie się solidnie się zakotłowało. „Szarotki” miały problemy ze sforsowaniem dobrze skonturowanej obrony rywala. Nie potrafili nawet wykorzystać dwóch liczebnych przewag. Podczas tej drugiej, gospodarze wyprowadzili dwójkową kontrę i – na szczęście dla Podhalan - w odpowiednim miejscu i czasie znalazł się Bryniczka, który wyłuskał krążek Kalinowskiemu, przed którym bramka stała otworem. Wcześniej torunianie podwyższyli prowadzenie. Kapitalną akcją przeprowadzili na jeden kontakt i Bondaruk trafił pod poprzeczkę. Gospodarze stracili Szabanowa po jednym z ataków i odwieziony został do szpitala z podejrzeniem uszkodzenia żeber.
Na początku drugiej odsłony Tauron Podhale dostało szanse gry w liczebnej przewadze, ale i tym razem nic z niej nie wynikło. Chwilę później po zagraniu zza bramki Nowołyżow podwyższył prowadzenie na 3:0. Zaspali gracze przyjezdnych, nie odcięli od podania, nie przeszkodzili strzelcowi, który miał sporo swobody, by trafić do siatki. Po stracie gola Brikun zjechał do boksu, a Odrobny wszedł między słupki. Kolejna szansa na zdobycie gola otworzyła się przez gości, gdy Jaworski powędrował na ławkę kar. Niestety strata krążka w tercji środkowej, przejął go Sierguszkin i Pettersson zmuszony było faulować, by Rosjanin nie stanął oko w oko z jego bramkarzem. Kolejne przewagi „Szarotek” i nic. Jedna akcja górali mogła się podobać. Było to indywidualne zagranie Babincewa, który zamieszał trzema rywalami przed bramką Svenssona, ale nie zdołał go już pokonać. Ta akcja dala sygnał nowotarżanom do ataku. Częściej przebywali w tercji torunian, ale Svenssona zatrudniali jedynie strzałami z dystansu, spod niebieskiej linii. Nie potrafili się przebić bliżej bramki.
Trzecią tercję przyjezdni rozpoczęli z przewagą jednego gracza. Na zdobycie gola mieli 3 minuty i 20 sekund. A tymczasem o mały włos nie stracili gola. Chalupka tak wyprowadzał krążek z własnej tercji, że zagrał wprost na łopatkę kija Kalinowskiego, ale sytuację uratował Odrobny. Chwilę później torunianie znowu wyprowadzili dwójkową kontrę. Podhalanie posiadali liczebną przewagę, a sytuacje mieli miejscowi. Nie wykorzystali, ale za chwilę Sierguszkin kolejny raz odwiedził ławkę kar. Hokeiści z grodu Kopernika podawali rękę przybyszom spod gór, ale ci nie chcieli z tego skorzystać. No i spotkała ich za to kara, straci kolejnego gola. Krążek po strzale Saloranty odbił się od jednego z zawodników i zaskoczył Odrobnego. Torunianie wypunktował Podhalan.
Energa Toruń - Tauron Podhale Nowy Targ 4:0 (2:0, 1:0, 1:0)
1:0 Sierguszkin – Orłow (0:31)
2:0 Bondaruk – Osipow – Czwanczikow (14:04)
3:0 Nowożyłow – Fieofanow – Orłow (24:00)
4:0 Saloranta – Smirnow (51:42 w przewadze)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Marcin Polak oraz Grzegorz Cytawa i Mateusz Kucharewicz.
Energa: Svensson; Orłow – Kozłow, Smironow – Kuzniecow, Szkodienko – Jaworski (2), Gusevas – Bajwenko; Nowożyłow – Fieofanow – Serguszkin (6), Bondaruk – Czwanczikow (2) – Szabanow, Elomaa – K. Kalinowski – Saloranta (2 + 10 za niesportowe zachowanie), M. Kalinowski (2) – Rożkow – Osipow. Trener Jurij Czuch.
Podhale: Brikun; Chaloupka – Kubat, Jaśkiewicz – Gajor, Sulka (2)–Mrugała, P. Wsół - Szurowski; Szvec (2) – Vachovec – Bepierszcz, Pettersson (2) – Neupauer – Hiltunen, Guzik – Bryniczka (2) – Babincew, Bochnak - Słowakiewicz – Worwa. Trener Andriej Gusow.
Kary: Podhale – 8 min., Toruń – 26 ( w tym 2 tech) min.
Stefan Leśniowski










