22.01.2021 | Czytano: 2313

MPJ. Strzeleckie popisy Kapicy i Bochnaka

Klasyczny hat trick w 514 sekund, cztery gole i trzy asysty – to dorobek Fabiana Kapicy. Dzielnie sekundował mu Wiktor Bochnak (4 +2) w spotkaniu z sosnowieckim Zagłębiem.



 
- Dużo nam pomógł Fabian Kapica, który był liderem zespołu. Dobrze  rozumiał się i grał z Wiktorem Bochnakiem. Najstarsi w zespole wzięli ciężar gry na swoje barki. Byliśmy lepsi, skuteczniejsi i żwawiej poruszaliśmy się po lodzie  – powiedział trener MKS Podhale, Jacek Szopiński.
 
Do rozgrywek mistrzostw Polski juniorów  zgłosiło się dziesięć zespołów, ale tylko dziewięć zostało rozdzielonych do trzech grup eliminacyjnych. Dziesiąty - gdański Stoczniowiec -  wystąpi w barażu. MMKS Podhale za rywali ma sosnowieckie Zagłębie i MOSM Tychy. Po rozegraniu trzech turniejów eliminacyjnych, zespoły z miejsc pierwszych i  drugich, uzyskują awans do turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorów 2021, który zostanie rozegrany w terminie 23-28.3.2021 r. Z kolei zespoły z miejsc trzecich kwalifikują się do barażu, który rozegrany zostanie w terminie 12-14.3.2021 r., a  gospodarzem  będzie drużyna, która zostanie najwyżej sklasyfikowana wg średniej ilości zdobytych punktów.
 
Pierwszy turniej planowano rozegrać w Nowym Targu, ale tylko miejscowi stoczyli bitwy z rywalami na swoim terenie i w dodatku w różnych terminach. Spotkanie sosnowiecko – tyskie rozegrano na Śląsku. Dzisiaj rozpoczął się drugi turniej w Sosnowcu. Na pierwszy ogień poszły zespoły gospodarzy i Podhala.  Zagłębie wystawiło graczy ocierających się o ekstraklasę oraz obcokrajowców. Z drugiej strony tylko Fabian Kapica zalicza regularnie występy w pierwszym zespole. I to właśnie w odstępie 514 sekund popisał się klasycznym hat trickiem. Zdobył trzy pierwsze bramki. Gospodarze byli w ogromny szoku, bo między słupkami stał bramkarz z PHL, Marcel Kotuła, który w 45 minucie został zmieniony.  
 
Podhale dostało wiatr w żagle i aplikowało kolejne gole rywalowi. W trzeciej tercji snajperską pałeczkę od Kapicy przejął Bochnak. Podhale kontrolowało grę i  zaaplikowało przeciwnikowi dwucyfrówkę.  I tylko można się przyczepić do tego, że oddali końcówkę meczu i dwie bramki stracili w przewadze. Tym bardziej, iż to nie pierwszy raz tracą gole w przewadze.  
 
- Nie powinniśmy stracić sześciu goli – twierdzi trener. – Straciliśmy gole w przewadze i w końcówce.   Nie chciałem liderów eksploatować i dałem pograć pozostałym zawodników  i wynik się popsuł. 
 
Zagłębie Sosnowiec - MMKS Podhale Nowy Targ 6:11 (1:5, 0:1, 5:5)
0:1 Kapica – Plewa – Bochnak (3:48)
0:2 Kapica – Plewa (9:10)
0:3 Kapica – Bochnak  - Michalski (12:22)
0:4 Valtonen – Worwa (14:06)
1:4 Artsiom Senkiewicz - Artur Senkiewicz (16:02 w osłabieniu)
1:5 K. Malasiński – Trzebunia – Żurawski (17:02 w podwójnej przewadze)
1:6 Kapica (31:47)
1:7 Bochnak – Kapica (41:14)
2:7 Baran – Artsiom  Senkiewicz – Jerassow (42:38)
3:7 Artur Senkiewicz - Artsiom Senkiewicz – Jerassow (45:55)
3:8 Bochnak – Sulka (47:26)
3:9 Bochnak – Kapica – Żurawski (49:21 w przewadze)
3:10 Bochnak – Sarniak – Kapica (55:08 w przewadze)
4:10 Jerassow - Artur Senkiewicz – Kasprzyk (56:30 w osłabieniu)
4:11 Trzebunia – K. Malasiński – Żurawski (56:39 w przewadze)
5:11 Artur Senkiewicz - Artsiom Senkiewicz – Jerassow (59:29 w przewadze)
6:11 Wilk - Artur Senkiewicz - Artsiom Senkiewicz (59:51)
Zagłębie: Kotuła (44:12 Kubara) – Baron, Opiłka, Kasprzyk, Chabior, Jerassow – Nowak, Gawriłow, Artsiom Senkiewicz, Artur Senkiewicz, Susterovas – Zadębski, Wilk, Mazur, Tumidalski, Fabiańczyk. Trener Grzegorz Klich.
MMKS Podhale: Klimowski – Pudzisz, Michalski,  Plewa, Kapica, Bochnak – Żurawski, Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Trzebunia – Sulka, Nykaza, Valtonen, Długopolski, Worwa –Danel, Siuty, Leja. Trener Jacek Szopiński.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama