08.01.2021 | Czytano: 1300

V liga: Podsumowanie jesieni: Jordan Jordanów

Cykl podsumowań ligi okręgowej zamykamy przypomnieniem sobie postawy graczy Jordana Jordanów. Drużyna, która przeszła największą metamorfozę w przeciągu ostatniego roku, mimo wielu przeszkód nie zamierza dać się strącić z tego szczebla rozgrywek.

Potrzeba czasu
Jordan jesienią wypadł najsłabiej spośród naszych zespołów w lidze okręgowej. Samo miejsce i przebieg rundy nie były dużym zaskoczeniem. Burza reorganizacyjna dopadła drużynę w najgorszym momencie, a stworzenie jej praktycznie od nowa wymaga czasu. Mimo wszystko trener Jeziorski wyciągnął z tej grupy zawodników maksimum, a patrząc na przebieg kilku potyczek, punktów na koncie zespołu z Jordanowa mogło być jeszcze więcej. Reasumując, drużyna odniosła w ubiegłym roku trzy wygrane, dwa spotkania zremisowała, a osiem skończyło się porażką. Z dorobkiem jedenastu oczek plasuje się obecnie na 12. pozycji w tabeli.
- Patrząc realnie na sytuację po przebudowie niemal całego składu naszym celem było utrzymanie w lidze. Z podstawowego zestawienia ubyło nam przed sezonem aż ośmiu zawodników, kadra została uzupełniona juniorami i dwoma doświadczonymi graczami. Bazowaliśmy na wprowadzaniu młodych chłopaków do ligi i to założenie będzie kontynuowane. - podkreśla trener Jordana Jakub Jeziorski.

Pół na pół
Jordan nie rozegrał w poprzedniej rundzie spotkania, podczas którego przez pełne 90 minut prezentowałby ten sam poziom. Wymuszone zmiany, lub zwyczajnie ich brak, występy z niewyleczonymi urazami oraz absencje liderów nie pomagały w trzymaniu poziomu przez czas całego meczu. Niejednokrotnie wydawało się, że na drugie odsłony wychodził zupełnie inny zespół, jedynym wyjątkiem od reguły było spotkanie z Zalesianką, gdzie to właśnie podczas ostatnich 45 minut gracze z Jordanowa zaliczyli najlepszą połowę podczas całej jesieni.

W jakich przedziałach czasowych zdobywano i tracono gole
Przedział czasowy Ilość goli zdobytych/straconych
1 -15 min. 5/3
16-30 min. 1/4
31-45 min. 4/10
45 + (czas doliczony): -/-
46 – 60 min. 2/6
61- 75 min. 1/5
76- 90 min. 4/6
90 + (czas doliczony) 1/2

Utracone zaliczki
Nikt nie potrafił w tak widowiskowy sposób przegrać wygranego meczu jak Jordan. Wynikało to głównie z przyczyn przytoczonych we wcześniejszym akapicie. Już w pierwszej kolejce udając się do Lipnicy zaskoczył arcymocną na początku sezonu Babią Górę. Przyjezdni prowadzili do godziny gry i mogli żałować, że zdobyli tylko jedno trafienie bo ich gra wyglądała naprawdę dobrze. W końcówce wszystko zmieniło się diametralnie. Kilka błędów, wycofanie się do obrony i w rezultacie lipniczanie wygrali na własnym terenie 4:1. W Jordanowie gospodarze objęli prowadzenie z Granitem, by chwilę później stracić dwa gole i zakończyć pojedynek takim wynikiem. Do dziś ciężko wyjaśnić jak Jordanowi udało się przegrać wyjazdowe spotkanie z Krokusem. Zespół trenera Jeziorskiego prowadził bowiem 3:0, by ostatecznie pozwolić rywalowi zdobyć cztery gole. Ostatnim meczem z tego gatunku jest ten z rewelacyjnym beniaminkiem z Ludźmierza. Wiatr był już wtedy w pełnym gazie i wygrana z Jordanem wydawała się formalnością. Tym czasem po 11 minutach faworyci przegrywali 0:2. Zaliczka i tym razem okazała się niewystarczająca. Ludźmierzanie zdobyli jeszcze cztery gole i pewnie zgarnęli komplet punktów.

Najlepsze momenty
Do nich zalicza się końcówka potyczki z Laskovią. Ten mecz nie układał się po myśli naszych bohaterów, ale potrafili zmotywować się by ostatecznie strzelić w ostatnich minutach trzy bramki. Pozostałe dwa zwycięstwa zasługują na słowa uznania i duży szacunek. Pierwsze – w spotkaniu z Czarnymi, było sporą niespodzianką, w tym meczu udało obronić się wywalczoną dwubramkową przewagę, a dosłownie sekund zabrakło by Jordan wracał do domu z czystym kontem. Drugie – najbardziej widowiskowe i cenne to to wywalczone u siebie z Zalesianką. Po dwóch straconych golach do szatni, Jordan wyszedł na drugą odsłonę niczym podrażniony drapieżnik. Cztery zdobyte bramki z zespołem z czołówki i przede wszystkim gra, którą chcielibyśmy oglądać jak najcześciej dały zasłużone zwycięstwo.

Było ich trzech
Tylu zawodników właśnie oglądaliśmy w rundzie między słupkami. Podstawowym golkiperem był Tomasz Kotlarz, zanotował pełne jedenaście występów, w których przepuścił dokładnie 30 bramek. Dwukrotnie mógł pochwalić się czystym kontem – w meczach z Zalesianką i Turbaczem. W pozostałych dwóch spotkaniach jego miejsce zajmowali Damian Pietrzak i Tomasz Sum. Pietrzak bronił w pamiętnym pojedynku z Krokusem, gdzie kapitulował czterokrotnie. Z kolei powody do radości po swoim występie miał Sum, przepuścił on dwa gole w pierwszej odsłonie z Zalesianką, ale drugie 45 minut zakończył z samymi udanymi interwencjami i mógł wraz z kolegami cieszyć się ze zwycięstwa.

Na bakier ze skutecznością
Jordan zdobył zaledwie 18 bramek w rundzie jesiennej. Mniej na swoim koncie ma jedynie Zalesianka, co może świadczyć o sporym problemie z formacją ofensywną. Paradoksalnie zespół potrafił budować sytuacje ale miał ogromny problem z wykończeniem swoich szans. Często brakowało decyzji o uderzeniach z dystansu, a akcje były zwyczajnie przeciągane i w rezultacie paliły na panewce. Najwięcej bramek zapisał na koncie Tomasz Rapta, zdobywając sześć trafien – w tym dwa z rzutów karnych.

Najlepsi strzelcy:
6 – Tomasz Rapta
3 – Andrii Drozd, Michał Ryś
2 – Szymon Wróbel
1 – Szymon Jochymek, Dominik Kulak, Kamil Rapta, Gaweł Tyrpa

Najlepsi asystenci:
2 – Szymon Wróbel
1 – Maciej Czubin, Andrii Drozd, Szymon Jochymek, Mateusz Kowalcze, Patryk Łaczek, Kamil Rapta, Tomasz Rapta, Michał Ryś

Jak strzelano i tracono
Samobójcze -/3
Bezpośrednio z wolnych -/4
Po dośrodkowaniu z wolnego -/1
Głową 2/2
Bezpośrednio z rzutu rożnego -/1
Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 2/1
Po wyrzucie z autu 1/-
Karne niewykorzystane -/2
Karne wykorzystane 2/3

Top 3, czyli naszym zdaniem
W rankingu Sportowego Podhala, graczem który zanotował najbardziej równą formę na przełomie jesieni był Andrii Drozd. Z dorobkiem 41 punktów lideruje wśród zespołu Jordana. Nominalny obrońca, sprawdził się również w roli napastnika, a wszystkim udowodnił, że gracz z B klasy może odnaleźć się dwa szczeble wyżej i być jedną z wiodących postacii drużyny. Jeden punkt mniej na koncie zgromadzili Tomasz Kotlarz oraz Michał Ryś. Podstawowy golkiper popisywał się świetnymi interwencjami ubiegłej jesieni, ciężko winić go o ilość straconych goli przez drużynę, gdyż sam dwoił się i troił między słupkami. Michał Ryś, czyli kapitan Jordana miał lepsze jak i gorsze momenty, ale w tych kluczowych potrafił zachować zimną krew i dawać pozytywny impuls kolegom. Trzecie miejsce w tym zestawieniu z dorobkiem 39 oczek zajął Tomasz Rapta. Najlepszy strzelec, od którego młodzież może się wiele nauczyć. Potrafi się zastawić, przetrzymać piłkę i dać szansę obronie na powrót na pozycje. Zaskakiwał widowiskowymi uderzeniami, świetnie czuł się w roli egzekutora rzutów karnych.

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







Tabela - IV Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Lubań Maniowy 14 38
2. Wierchy Rabka Zdrój 12 30
3. Unia Tarnów 14 30
4. Poprad Muszyna 13 28
5. Limanovia Limanowa 11 25
6. Sokół Słopnice 13 23
7. Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 11 22
8. Glinik Gorlice 12 21
9. Wolania Wola Rzędzińska 11 18
10. Tarnovia Tarnów 11 16
11. Orkan Szczyrzyc 13 15
12. Skalnik Kamionka Wielka 13 14
13. Metal Tarnów 11 12
14. GKS Drwinia 12 11
15. Bocheński KS 13 11
16. Watra Białka Tatrzańska 12 10
17. Okocimski KS Brzesko 12 7
18. Rylovia Rylowa 11 7
19. Poprad Rytro 14 7
20. Barciczanka Barcice 13 6
21. Sandecja II Nowy Sącz 0 0
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama