28.12.2020 | Czytano: 2147

V liga: Podsumowanie jesieni: Babia Góra Lipnica Wielka

Mierzyli wysoko i zaczęli zgodnie z planem zajmując i broniąc nawet fotel lidera. Jedni z największych pechowców tej rundy, nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o najwyższe lokaty.

Stabilna pozycja
Babia Góra identycznie jak zeszłego roku uplasowała się na szóstej lokacie na półmetku. O ile sama pozycja w lidze jest stabilna, to zawodnicy wraz z trenerem Grzegorzem Szczepańcem mierzyli wyżej. - Założeniem przed rundą było zająć na półmetku miejsce w czołowej trójce. Pierwsze mecze pokazały potencjał drużyny, dysponowaliśmy naprawdę mocną kadrą przystępując do rozgrywek. Z kolejki na kolejkę ze składu wypadali kluczowi zawodnicy. Niestety ich brak dał się nam ewidentnie we znaki, straciliśmy do połowy rundy niemal wszystkich napastników. - ocenia trener lipniczan. Reasumując, jego zawodnicy na jesieni zanotowali sześć wygranych, trzy remisy i cztery porażki. Z sumą 21 punktów zajęli wspomnianą szóstą pozycję ze stratą jedenastu oczek do lidera.

Mocne ramy rundy
Jesień w wykonaniu naszych dzisiejszych bohaterów można podzielić na trzy części. Kapitalny start, seria dotkliwych porażek i obiecujący finisz. Aż 20 z 21 punktów zdobytych w tym roku zespół zgarnął w 4 pierwszych i 4 ostatnich spotkaniach. Budujący wydaje się fakt, że właśnie w tych punktowanych meczach rozgrywanych późną jesienią lipniczanie stracili zaledwie 2 bramki. - Przez wspomniane problemy kadrowe musieliśmy rotować składem. Niektóre koncepcje nie sprawdzały się, a czasu na ich testowanie nie było. Po głębokiej analizie i wyciągnięcie wniosków wróciliśmy na właściwe tory w ostatnich spotkaniach rundy. Znacznie poprawiła się wtedy też nasza gra w defensywie. - dodaje Grzegorz Szczepaniec.

„Lidera mamy”
Tak śpiewali fani po trzeciej kolejce, w której Babia Góra po emocjonującym pojedynku pokonała na własnym terenie silny Huragan Waksmund. Lipniczanie wskoczyli samodzielnie na pierwsze miejsce w lidze i utrzymali je jeszcze po następnej serii spotkań, kiedy zremisowali z beniaminkiem z Ludźmierza. Kibice z Lipnicy mieli nadzieje, że to ich zespół mocno namiesza w tym roku w czołówce. Niestety wymuszone zmiany kadrowe i kluczowy mecz z Jarmutą ostudziły zapał.

Coś pękło
Spotkanie z Jarmutą miało zweryfikować pozycję lipniczan. Notowania obu ekip były bardzo wyrównane z lekkim wskazaniem na przyjezdnych. Sam mecz odbiegał od tego czego spodziewaliśmy się zobaczyć, lipniczanie byli całkowicie zagubieni przy absencji swoich armat w ataku, a gościom wychodziło niemal wszystko. Bez Mateusza Kłosowskiego, Daniela Kucka i Sławomira Basistego zespół stracił sporo z potencjału, co zachwiało całkowicie stabilizacją na wszystkich pozycjach. Babia Góra nie potrafiła podnieść się przez kilka kolejek, notując bardzo bolesne przegrane z Jarmutą, Zalesianką, Szaflarami i Wierchami Pasierbiec.

Dwukrotnie na czysto
Sezon między słupkami rozpoczynał Adam Igniaciak, który w pierwszych czterech pojedynkach przepuścił zaledwie pięć goli. Niestety statystyki popsuli mu gracze Jarmuty, którzy siedmiokrotnie zmusili go do kapitulacji. Łącznie w swoich sześciu występach dał się pokonać 15 razy. W końcówce meczu ze szczawniczanami zmienił go Krystian Kobroń, kóry raz wyciągnął piłkę z sieci. Łącznie podczas ośmiu występów przepuścił 18 goli. Krystian na pochwały zasłużył w ostatnich meczach, z Ujanowicami i Granitem zanotował bowiem czyste konto, a na pożegnanie jesieni w spotkaniu z Krokusem uratował zespołowi remis ofiarnymi interwencjami.

Powstali z kolan
Drużyna przebudziła się dopiero w dziesiątej kolejce, kiedy podejmowała u siebie Ujanowice. Zespół „szarpnął” wtedy Wojciech Szczerba, który zanotował hattricka. On również dał drużynie gola na wagę trzech oczek w kolejnym spotkaniu z Czarnymi i został tym samym najlepszym strzelcem rundy.

Najlepsi strzelcy:
7 – Wojciech Szczerba
5 – Grzegorz Skoczyk
3 – Sławomir Basisty, Mateusz Kłosowski
2 – Damian Bełciak, Hubert Konieczny, Adrian Stopiak, Paweł Szymusiak, Szymon Urban
1 – Piotr Lach

Najlepsi asystenci:
3 – Wojciech Szczerba
2 – Hubert Konieczny, Grzegorz Skoczyk
1 – Sławomir Basisty, Damian Bełciak, Tomasz Lach, Szymon Urban

Jak strzelano i tracono
Samobójcze 1/-
Bezpośrednio z wolnych 5/1
Po dośrodkowaniu z wolnego 1/1
Głową 3/2
Bezpośrednio z rzutu rożnego 1/-
Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 1/2
Po wyrzucie z autu -/-
Karne niewykorzystane 1/2
Karne wykorzystane 1/3

Specjaliści od stałych fragmentów
Lipniczanie są jedną z najlepszych ekip w lidze wykonujących rzuty wolne. Bezpośrednio ze stałego fragmentu gry zdobyli aż pięć trafień. Na wyróżnienie zasługuje także bramka Grzegorza Skoczyka, który dokręcił piłkę idealnie prosto z rzutu rożnego. Takie trafienia zdarzają się niezwykle rzadko, jednak kapitan Babiej Góry niejednokrotnie w rundzie udowadniał jak dobrze ułożoną posiada stopę.

Jak strzelano i tracono
Samobójcze 1/-
Bezpośrednio z wolnych 5/1
Po dośrodkowaniu z wolnego 1/1
Głową 3/2
Bezpośrednio z rzutu rożnego 1/-
Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 1/2
Po wyrzucie z autu -/-
Karne niewykorzystane 1/2
Karne wykorzystane 1/3

Top 3, czyli naszym zdaniem
W rankingu Sportowego Podhala najbardziej wartościowym graczem drużyny został Wojciech Szczerba. Nominalny defensywny pomocnik z ilością 47 punktów był wyróżniającą się jednostką w szeregach zespołu z Lipnicy Wielkiej. To on wziął na barki odpowiedzialność za strzelanie goli przy absencji kluczowych napastników i zajął miejsce klasycznej "9" na murawie. Zdobywał bramki w ważnych momentach i pracował heroicznie a ataku i obronie. Bardzo dynamiczny, swoją metamorfozą udowodnił, że potrafi odnaleźć się w każdym sektorze boiska. Drugie miejsce zajmuje aż czterech zawodników. Kapitan zespołu – Grzegorz Skoczyk, Damian Kusper, Hubert Konieczny oraz Paweł Szymusiak zgromadzili 44 oczka. Skoczyk to nie tylko bardzo twardy obrońca ale również zawodnik dysponujący świetnym uderzeniem i dokładnym długim podaniem, był drugim strzelcem zespołu, świetnie wykonywał stałe fragmenty gry. Konieczny w każdym meczu zostawiał całe serce na boisku, gryzł murawę i dawał pokaz nieustępliwości. Podobne wartości do druzyny wnieśli Kusper oraz Szymusiak, stanowili oni trzon drużyny podczas tej rundy. 

Krzysztof Kościelniak, zdjęcie Andrzej Habina

Komentarze







Tabela - IV Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Lubań Maniowy 14 38
2. Wierchy Rabka Zdrój 12 30
3. Unia Tarnów 14 30
4. Poprad Muszyna 13 28
5. Limanovia Limanowa 11 25
6. Sokół Słopnice 13 23
7. Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 11 22
8. Glinik Gorlice 12 21
9. Wolania Wola Rzędzińska 11 18
10. Tarnovia Tarnów 11 16
11. Orkan Szczyrzyc 13 15
12. Skalnik Kamionka Wielka 13 14
13. Metal Tarnów 11 12
14. GKS Drwinia 12 11
15. Bocheński KS 13 11
16. Watra Białka Tatrzańska 12 10
17. Okocimski KS Brzesko 12 7
18. Rylovia Rylowa 11 7
19. Poprad Rytro 14 7
20. Barciczanka Barcice 13 6
21. Sandecja II Nowy Sącz 0 0
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama