12.12.2020 | Czytano: 3028

MHL. Dwie bramki w osłabieniu (+zdjęcia)

Łódź była kiedyś mocnym ośrodkiem hokejowym. Starsi kibice zapewne pamiętają pasjonujące boje Podhala z tym klubem.


 
Pamiętają Kazimierza Chodakowskiego, który po wygranym meczu z Nowym Targu robił rundę honorową wokół tafli z rękami w górze. Pamiętają Józefa Siękę, który był plastrem jednego z najlepszych hokeistów w historii polskiego hokeja Krzysztofa Birulę Białynickiego. Łódzki olimpijczyk często wspominał, że  „Cajmer” obrzydzał  mu życie.    Jak nie było Sięki, to mały o dwie głowy  Jasiu Bizub go krył. W szeregach ŁKS grali wielokrotni reprezentanci kraju, uczestnicy pamiętnego i zwycięskiego  meczu ze ZSRR w Katowicach (Potz, Włodarczyk, Nowiński, Stefaniak, Szewczyk) czy  znani – Zdunek, Stopoczyk i nowotarski wychowanek Kokoszka.  Łódź była wicemistrzem kraju i pięciokrotnym brązowym medalistą.
 
Na jakiś czas miasto kojarzone z włókiennictwem znikło z hokejowej mapy. Teraz się odbudowuje. Szkoda tylko, że na bazie obcokrajowców. Do Nowego Targu zespół przyjechał z 15 „obcymi”.  Jeden z nich – Naczajew – długo nie pograł. Już w 7 minucie sędzia Andrzej Nenko odesłał go pod prysznic za atak z tyłu. Zagraniczne posiłki nie były na tyle mocne, by przeszkodzić podopiecznym Jacka Szopińskiego, którzy w pierwszych 20 minutach zadali dwa ciosy. W obu przypadkach krążek do bramki skierował Wikar.  
 
W drugiej części meczu dorzucili kolejne trzy gole, z czego dwa zdobyli w liczebnej przewadze. Sami też w osłabieniu zostali trafieni. Tercja, w której rzadko któraś z drużyn grała w komplecie. Aż 24 minuty kar zostały w tej fazie nałożone na zespoły.


 
Jeszcze więcej kar było w trzeciej tercji, aż 26 minut!. Coś jest nie tak z hokeistami MMKS. W tygodniu mieli wygrany mecz z Tychami, na 90 sekund przed końcem prowadzili dwoma bramkami,  grali w przewadze i  stracili dwa gole!  Nie do pomyślenia. Wygrany mecz wypuścili z rąk.   Widać młodzi hokeiści nie wyciągają wniosków, bo dzisiaj powtórzyła się sytuacja. Na szczęście górale prowadzili 5:1, ale strata dwóch bramek w przewadze nie wystawia im najlepszego świadectwa. Ostatnie słowo należało do nich, umieścili krążek w pustej bramce.
 
- Zagraliśmy nienajgorszy mecz taktycznie i wyglądaliśmy lepiej fizycznie od przeciwnika – mówi trener Jacek Szopiński. -  Odstawał od nas kondycyjnie, ale ma kilku dobrych zawodników. Mieliśmy przewagę i kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na tafli. Ułożyliśmy sobie mecz i mieliśmy jeszcze sporo sytuacji, by wyżej prowadzić. Ale… Dziwny był to mecz. Dużo było kar. Rzadko spotyka się tak aptekarskie sędziowanie. Trzeba się jednak dostosować do tego co sędzia robi na lodzie. Każde dotknięcie rywala, uderzenie kijem czy przyblokowanie było karane. Mecz był ułożony, posiadamy przewagę, graliśmy w przewadze, a tu kiks na niebieskiej i przeciwnik pojechał sam na sam. Pomyślałem, że nie wezmę jeszcze czasu, wpuszczę trzecią formację i nie będzie kombinować lecz normalnie grać. Faktycznie miała dwie  sytuacje do podwyższenia prowadzenia, ale zapatrzyła się na sędziego, który nie odgwizdał faulu i przeciwnik pojechał do tercji, rozgrał krążek i zdobył gola, kolejnego w gdy graliśmy w przewadze. Łodzianie wycofali bramkarza, mieliśmy sytuacje, ale dopiero któraś z okazji została wykorzystana. To są małe detale, których musimy się uczyć. To są młodzi zawodnicy, juniorzy, a hokej juniorski od seniorskiego bardzo się różni.
 
MMKS Podhale Nowy Targ – TME ŁTH Łódź 6:3 (2:0,  3:1, 1:2)
1:0 Wikar – Michalski (6:12 w przewadze)
2:0 Wikar- K. Malasiński – Trzebunia (9:50)
3:0 Jarczyk – K. Malasiński (26:20)
3:1 Ziankow – Maskaliow (29:01 w przewadze)
4:1 Kapica (36:50 w przewadze)
5:1 Michalski  – Żurawski (39:59 w przewadze)
5:2 Trofimow – Letiuk (54:36 w osłabieniu)
5:3 Trofimow – Cyran (55:06 w osłabieniu)
6:3 Trzebunia – Michalski (59:15 do pustej)
MMKS Podhale: Klimowski (29:01 Polak) – Wikar, Żurawski, Kapica, Michalski, Plewa -  Sarniak, Szlembarski, Trzebunia, K. Malasiński,  Jarczyk – Sulka, Nykaza, Siuty, Długopolski, Worwa –Pudzisz, Sokół, Valtonen.    Trener Jacek Szopiński.
ŁTH: Clancy (40:00 Hiukka) – Naczajew, Salnikow, Riha, Trofimow, Cyran – Ziankow, Antonowicz, Lewy, Kubiak, Maskaliow – Letiuk, Cyrenne, Kasianczuk, Witczak, Popow – Matuszewski, Laptinow, Kulak, Janiszewski, Polak. Trener Jurij Ziankow.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian
 

Komentarze







reklama