05.12.2020 | Czytano: 1661

MHL. Podali rękę (+ zdjęcia)

Podopieczni Jacka Szopińskiego rozegrali dwa wyjazdowe spotkania i w każdym prowadzili, ale – jak twierdzi trener – podali rękę rywalom


.
 
Nowotarżanie w Oświęcimiu objęli prowadzenie w 7 minucie, ale cieszyli się nim zaledwie 17 sekund. W drugiej tercji rozstrzelali się gospodarze, którzy zdobyli trzy gola, z czego dwa w liczebnej przewadze. Podhalanie też mieli okresy gry w przewadze, ale bez efektu bramkowego. Mecz wyrównany, co zresztą pokazuje liczba strzałów 17:18.
 
Na początku trzeciej odsłony Michalski trafił do siatki unitów. Chwilę później górale  przez 4 minuty grali w przewadze, ale kolejnej nie potrafili wykorzystać, a   w 50 minucie Sosnowski nie wykorzystał karnego.  
 
- Najlepiej zagraliśmy pierwszą tercję. Mecz mieliśmy pod kontrolą – relacjonuje trener MMKS, Jacek Szopiński. -  Przeciwnik w zasadzie nic nie mógł zrobić. Zdobyliśmy bramkę i … w następnej zmianie sami strzelimy sobie gola. Nikt nie wie jak krążek znalazł się w siatce, po zagraniu zza bramki. Bramkarz nie wiedział jak to się stało. Podobnie jak z Cracovią podaliśmy rękę gospodarzom.  W drugiej tercji kaczka, wrzutka na bramkę i… gol.  Trzeba przyznać, że Polak nie miał najlepszego dnia i wszystkie bramki obciążają jego konto. Trochę się zrehabilitował w trzeciej tercji, bronił na swoim poziomie, wybronił karnego i kilka groźnych kontr, bo otworzyliśmy się. Mamy problem ze zdobywaniem goli. Udało się strzelić jednego, a sytuacji było dużo więcej. Podobnie jak w drugiej tercji, ale w niej złapaliśmy kilka kar i tercja nam się posypała. Ciągle wypada mi ze składu któryś z wiodących zawodników, którzy powinni decydować o losach drużyny w tej kategorii.   Juniorzy młodsi są za słabi fizycznie, żeby uciągnąć takie mecze na swoich barach. Stąd też porażki, minimalne, ale porażki. Nie mógł zagrać  kontuzjowany J. Malasiński, najstarszy zawodnik i jedyny z podstawowego rocznika Centralnej Ligi Juniorów. Kontuzję leczy też F. Kapica.  Z Cracovią prowadziliśmy 2:0 i nie miała argumentów. Nie trafiliśmy z pół metra do pustej bramki i to się zemściło. Straciliśmy gola do szatni, po indywidualnym błędzie. . Podaliśmy „Pasom” rękę, które uwierzyły, że można coś ugrać. Klimowski w tym meczu też nam nie pomógł.  Obaj bramkarze przeplatali słabe interwencje dobrymi, ale tych słabych było więcej.
 
Unia Oświęcim - MMKS Podhale Nowy Targ 4:2  (1:1, 3:0, 0:1)
0:1 Worwa – Nykaza – Szlembarski (6:20)
1:1 Kandracenka (6:37)
2:1 Sosnowski – Kurandy (21:09)
3:1 Sosnowski – Dworzak (25:02 w przewadze)
4:1 Noworyta – Guzik (38:11 w przewadze)
4:2 Michalski – Worwa (41:57)
Unia: Płonka – Kot, Ptaszkin, Magiera, Sosnowski, Kusak – Lichota, Dworzak, Kurandy, Filipowicz, Daniliszyn – Pencko, Wytrykus, Biernat, Guzik, Noworyta – Klimczyk, Tarłowski, Kandracenka, Wilk.
MMKS Podhale: Polak – Wikar, Żurawski, Danel, Michalski, Plewa -  Sarniak, Szlembarski, Trzebunia, K. Malasiński,  Jarczyk – Sulka, Nykaza, Siuty, Długopolski, Worwa – Słowakiewicz, Pudzisz, Luberda,  Sokół.    Trener Jacek Szopiński.
*
Cracovia – MMKS Podhale 5:2 (1:2, 2:0, 2:0)
0:1 Michalski – Szlembarski (4:37 w osłabieniu)
0:2 Żurawski – Trzebunia (7:36)
1:2 Kiełbicki (18:47)
2:2 Gawlik – Krztoń ( 31:30)
3:2 Landsbergs – Dziurdzia – Gosztyła (38:42)
4:2 Krztoń – Brzozowski – Dziurdzia (49:30)
5:2 Wróbel – Skrzek ( 55:40)
MMKS Podhale: Klimowski– Wikar, Żurawski, Danel, Michalski, Plewa -  Sarniak, Szlembarski, Trzebunia, K. Malasiński,  Jarczyk – Sulka, Nykaza, Siuty, Długopolski, Worwa –Pudzisz, Luberda,  Sokół.    Trener Jacek Szopiński.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama