28.11.2020 | Czytano: 1956

Ekstraklasa mężczyzn. Górale zawodzą, Szarotka na plusie (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (mecz Szarotki) Sześć spotkań, sześć punktów – ten bilans coraz bardziej oddala mistrzów Polski od gry w play off. Od kogo, ale od wielokrotnych czempionów można oczekiwać zdecydowanie więcej. Drugi nowotarski zespół nie zawiódł i z trudnego terenu przywozi trzy jakże cenne punkty.


 
Mistrzowie kraju dobrze zaczęli. Objęli prowadzenie, a asystę przy bramce zaliczył Podraza, który po latach powrócił do zespołu. To oznaka  z jakim problemem boryka się obrońca mistrzowskiego tytułu. Ci, którzy decydowali o obliczu zespołu wyjechali do zagranicznych klubów, a dokładnie za naszą południową granicę, inni leczą przewlekłe kontuzje. Toteż wyniki są nie takie, jakie oczekiwali ich fani i  sami zawodnicy. Jeszcze w pierwszych 20 minutach było jako – tako, ale po zmianie stron to przyjezdni wykorzystali każdy  niemal błąd przeciwnika. Byli po prostu bezlitośni i w połowie meczu mieli trzybrakową przewagę.


 
Powiększyli ją na porządku trzeciej tercji, kiedy w odstępie 7 sekund  dwukrotnie pokonywali nowotarskiego golkipera. Wtedy stało się jasne, że dla obrońcy mistrzowskiego tytuł będzie to kolejny nieudany występ. Przyjezdni mieli zamroczonego rywala i go „dobili”.  Mistrzowie mają zdecydowanie pod górkę.
 
Górale Nowy Targ – Floorball Gorzów Wielkopolski 1:8 (1:1, 0:3, 0:4)
1:0 Ciapała – Podraza (7:32)
1:1 Kozubal – Łukaszewski (10:45)
1:2 J. Kleinhardt – Bojko (21:44)
1:3 Kozubal – Jastrzębski (27:53)
1:4 Bojko - J. Kleinhardt (28:25)
1:5 Bojko – Helman (42:24)
1:6 Chochowski (42:31)
1:7 Korpan – Helman (53:16)
1:8 Helman – Bojko (55:41)
Górale: M. Janusz (Sulka) - Kwak, Podraza, Barszczewski, Żuk, Jasiewicz, Vogel, Tomalak, Ciapała, Leja, Szal, Korczak, Smarduch, Baczewski, Ł. Janusz, Jędrol. Trener Bartosz Ciapała.
Froolball: Jastrzębski - Chochowski, Łukaszewski, Kozubal, Korpan, Helman, J. Kleinhardt, P. Kleinhardt, Bojko, Domański, Łata, Karski, Wójcik, Popiołkowski, Darlak.

Drugi nowotarski zespół wybrał się do Łochowa. To trudny teren, ale Szarotka sprostała zadaniu i wracała do domu z  dobrze wykonaną pracą i z  uśmiechem na ustach.  
 
Szalona pierwsza tercja. Początek świetny w wykonaniu nowotarżan, którzy objęli prowadzenie, ale potem dwa błędy w defensywie sprawiły, że gospodarze wyszli na prowadzenie. Górale nie  zasypiali gruszek w popiele i nacierali z dwojoną siłą. I to przyniosło efekt. W odstępie 22 sekund odwrócili losy spotkania, wychodząc na prowadzenie. W 19 minucie mogli to prowadzenie powiększyć, ale… Widurski nie wykorzystał karnego.
 
W  27 minucie jeszcze raz gospodarze doprowadzili do wyrównania, ale potem przyjezdni w odstępie 8 sekund zdobyli dwa gole, a chwilę później dorzucili kolejnego. Jednak ostatnie słowo w tej częścią gry należało do gospodarzy, którzy jednak mieli przez trzecią tercją dwie bramki w plecy.
 
Szarotka chyba na trzecią odsłonę wyszła mało skoncentrowana, bo w 27 minucie straciła gola i rywal złapał z nią kontakt. Goście jednak dzisiaj specjalizowali się w bramkach szybko zdobytych. Między siódmym a ósmym trafieniem upłynęło 99 sekund i mogli spokojnie kontrolować wydarzenia na boisku. Dorzucając kolejne gole.
 
- Oglądałem spotkanie w internecie i muszą przyznać, że chłopaki rozegrali mega mecz – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski, którego w domu zatrzymały sprawy rodzinne. – W Łochowie zawsze trudno się gra. Wielki szacun dla chłopaków, tym bardziej, iż grali na dwie piątki. Wytrzymali spotkanie kondycyjnie o czym świadczy ostatnia tercja.  Zagrali super w obronie, a ich kontrataki były zabójcze. A więc tak jak zakładano przed tym spotkaniem. Same plusy po tym meczu. Ważne punkty zostały zdobyte w perspektywie play off.
 
Olimpia  Łochów - Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 5:11   (2:3, 2:3, 1:5)
0:1 Chlebda – Lech (2:21)
1:1 Sternicki – D. Skura (5:36)
2:1 Sternicki – D. Skura (9:40 sygnalizowana kara)
2:2 Słowakiewicz – Sujkowski (10:25)
2:3 Chlebda – Ślusarek (10:47 sygnalizowana kara)
3:3 K. Skura (26:41)
3:4 Słowakiewicz – Hamrol (26:48)
3:5 Lech – Ligas (26:56)
3:6 Chlebda – Ligas (30:26)
4:6 Moleń – D. Skura (36:14)
5:6 Moleń – D. Skura (40:27)
5:7 Ślusarek (42:08)
5:8 Chlebda – Widurski (43:47)
5:9 Sujkowski (54:17)
5:10 Widurski – Chlebda (59:15)
5:11 Sujkowski (59:51)
Olimpia: Cęgiel (E. Guzek) - Marszal, Wierzchołowski, D. Skura, R. Guzek, Miszczuk, Moleń, M. Skura, Sterniczki, Oniksz, K. Skura, Gadomski, Sadolewski, Kostrzewa. Trener Michał Skura.
Szarotka: Udziela (Komperda) - Lech, Ligas, Chlebda, Ryś, Ślusarek, Hamrol, Słowakiewicz,  Żabówka, Sujkowski, Widurski. Trenerzy: Łukasz Chlebda, Piotr Ligas.

 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian

Komentarze







reklama