05.10.2020 | Czytano: 1491

MP. Huzior mistrzem, Biernawski wicemistrzem (+zdjęcia)

Bieganie stało się ich wielką pasją. Startują w biegach dla prawdziwych twardzieli, w ultramaratonach, zdobywają szczyty gór i zgarniają najcenniejsze trofea.

Piotr Huzior i Piotr Biernawski – nierozłączna para. Jeśli ich ktoś nie zna, to znaczy, że nigdy nie był na Turbaczu. Tam niemal zawsze można ich spotkać. Na tej trasie pracują nad formą, ale także spinają się na tatrzańskie szczyty, a wszystko po to, by odnosić sukcesy choćby w ekstremalnym Biegu Rzeźnika czy wybiec trzy razy na Śnieżkę, czyli jakby raz na Mont Blanc.  W  niedzielę, w Krynicy,  rywalizowali w mistrzostwach Polski w maratonie dla weteranów, zawodników powyżej 40 roku życia.


 
Nie mieli sobie równych.  Piotr Huzior zdobył tytuł mistrza kraju, a Piotr Biernawski  tytuł wicemistrzowski.  Startowali równocześnie  w kategorii „open”  z młodszymi i wcale im wiele nie ustąpili. Do 25 km biegli razem, a potem dali się wyprzedzić młodzianom i w „open”  przybiegli odpowiednio na czwartym i piątym miejscu. Wypada tylko pogratulować kolejnego sukcesu i czekać na wieści  o  kolejnych zdobyczach. Gabloty tych panów  już uginają się pod trofeami, ale znajdzie się miejsce na następne.  


 
- Medale były oficjalne. Dekorował nas  przedstawiciel PZLA, a wiec nie była to żadna lipa.   Trasa maratonu, tyle tylko, że było 550 metrów przewyższania, a więc był to bardziej górski maraton niż tradycyjny płaski. Trudna trasa. Dla nas wymarzona, bo świetnie czujemy się w górach, biegamy po nich. Mieliśmy deszcz podczas biegu i momentami porywisty wiatr. To nie ułatwiało sprawy.  Jeden z zawodników nam odskoczył, a my biegliśmy w grupie trzyosobowym. Dopiero na 25 km to się porozrywało. Wyprzedził nas młodszy  chłopak, potem drugi młodzian odskoczył, a na koniec Huzior mnie zostawił.  Potem kolejność już się nie zmieniła i tak dobiegliśmy do mety. Na liście startowej było 230 osób, ale chyba nie wszyscy wystartowali. Jak na maraton to nie było dużo. Jednak w dobie koronawirusa zmieniały się terminy. Bieg miał się odbyć dwa tygodnie wcześniej i został przesunięty. Na pewno część zrezygnowała z tego powodu – zrelacjonował Piotr Biernawski.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia archiwum zawodników
 

Komentarze







reklama