18.05.2020 | Czytano: 2624

Uwielbiany przez sportowców

Kiedy odchodził, świat – także ten sportowy – wstrzymał oddech. Bo chociaż Jan Paweł II nie był kibicem w powszechnym słowa rozumieniu, to kochał sport. Żaden inny biskup Rzymu nie poświęcał sportowi tyle uwagi, co On. Dzisiaj miałby sto lat.



Bo papież Polak uważał sport za „najpiękniejszą rozrywkę świata”. Wiele o Nim napisano, ale nie wszystko, nie wszystkie myśli przekazano. Warto przeczytać o Jego związkach ze sportem.
 
Wszyscy dobrze wiemy, że Jan Paweł II wędrował po górach, kochał kajakowe spływy, chętnie grywał w ping- ponga, jeździł na nartach. Francuzi nazywali Go nawet „Jean Paul Ski”. Jednak jak każdy młody chłopak uwielbiał z rówieśnikami uganiać się za futbolówką. Przygodę w futbolem zaczął jako…słupek.
 
– Brat ustawiał go jako tę cześć bramki, a jak wszyscy wiedzą, piłka czasem uderza w słupek. Nie raz oberwał, ale nie zniechęcił się. Później grał na obronie i nazywaliśmy Go Martyna, od nazwiska reprezentanta kraju, by w kolejnych latach upodobać sobie pozycję bramkarza. Świetnie radził sobie w tej roli –wspominał szkolny kolega, Eugeniusz Mróz.
 
Kiedy został papieżem najbardziej zmartwił się tym, że nie będzie mógł realizować swoich sportowych pasji. „Oni mi zabronią” – mówił. I zabronili, w 1993 roku, po zwichnięciu braku (upadek na nartach), z pływania kajakiem musiał zrezygnować. Jego pierwszą papieską decyzją było wybudowanie basenu oraz odnowienie kortu tenisowego w Castel Gandolfo, letniej rezydencji papieskiej. „Więcej kosztuje konklawe” – odpowiadał na sugestie, że to przesadny zbytek.
 
Był pierwszym papieżem, który z trybun oglądał mecz piłkarski. Nie byle jakie wydarzenie, z największymi światowymi gwizdami, mecz towarzyski Włochy – Reszta Świata w 2000 roku na Stadio Olimpico w Rzymie. Pierwotnie miał obejrzeć tylko 30 minut, ale – ku rozpaczy służb bezpieczeństwa – dotrwał do końcowego gwizdka. Dwukrotnie oglądał transmisje piłkarskiej reprezentacji Polski. Nie przyniósł biało –czerwonym szczęścia, bo za każdym razem przegrali 0:2. Podczas mundialu w 1982 z Włochami w półfinale czempionatu i 20 lat później w finałach mistrzostw świata z Koreą Południową. „Naprawdę nie wiem komu mam kibicować, albowiem obie drużyny mam w sercu – mówił Jan Paweł II przez meczem z Włochami. Ubolewał, że podczas mundialu w 1986 roku zdołał obejrzeć tylko 3 minuty jednego z meczów. „O resztę dopytywałem współpracowników” – wyjaśniał. 12 lat później znalazł czas, by obejrzeć finał Francja – Brazylia.
 
W 1990 roku, gdy mundial odbywał się w Italii, przed meczem ¼ finału przyjął reprezentację Irlandii. Przegrała z gospodarzami, którzy byli na audiencji przed mundialem.
 
Kogo On nie gościł w Watykanie. Odwiedzili go najwięksi sportowcy. Ojciec Święty przyjął byłego mistrza świata Muhammada Allego, Pelego, Eddy Merckxa, Michaela Schumachera, Ronaldo… „A ty synku, w co grasz?” – zapytał Ronaldo, kiedy najlepszy piłkarz przełomu stulecia z mamą pojawił się w Watykanie. Chyba żartował, bo Ojca Świętego trzymały się żarty, bo nie mógł nie wiedzieć, że przechodząc z Barcelony do Interu Włosi zapłacili za niego 80 milionów dolarów. Pisało o tym nawet „L’Osservatore Romano”.
 
„Wiedziałem, że w Łodzi jest ŁKS, ale o Widzewie nie słyszałem” – zaskoczył Marka Citkę podczas audiencji w 1997 roku. A to przecież piłkarze Widzewa byli pierwszą polską drużyną piłkarską, która spotkała się z Papieżem. Przyjął ich w 1982 roku, dwa tygodnie przed meczem z Liverpoolem w Pucharze Europy. Potem Jan Paweł II przyjmował inne kluby z kraju i za każdym razem zaskakiwał swoimi tekstami. „Życzę wam zwycięstwa nad Juventusem, ale nie mówicie o tym głośno, bo Włosi mnie przegonią z Rzymu” – mówił podczas wizyty piłkarzy Lechii Gdańsk przed meczem I rundy Pucharu Zdobywców Pucharów. „ A kto stoi u was w bramce? Wiem z własnego doświadczenia jaka to odpowiedzialność. Bramkarz ma najgorzej, bo jego błąd każdy widzi. Mam nadzieje, że Boniek okaże się patriotą i nie będzie strzelał bramek rodakom”.
 
Trzykrotnie na audiencjach spotykali się z Nim przedstawiciele krakowskich klubów – Wisły i Cracovii. Gdy zobaczył Macieja Żurawskiego zapytał go o…Wartę Poznań. O takim szczególe, że Maciek kiedyś grał w Warcie, to pamiętają tylko najzagorzalsi kibice. Gdy na zakończenie audiencji piłkarze zaśpiewali „Jak długo na Wawelu” i „Sto lat”, z uśmiechem na ustach skomentował: „ Lepiej gracie w piłkę, niż śpiewacie”. Jan Paweł II ani przez moment podczas spotkania z „Białą Gwiazdą”, ani słowem, ani ruchem nie dał poznać, że sympatyzuje z Cracovią.
 
„Jak tam moje „Pasy”? – często tym pytaniem zwracał się do odwiedzających go z Polski sportowców. Koszulka w biało –czerwone pasy z numerem 11 i nazwiskiem Karol Wojdyła była ostatnim prezentem od polskich sportowców. Podczas spotkania piłkarze zaśpiewali: „Hej, hej Cracovia!”. Okrzyki były tak donośne, że w pewnym momencie Ojciec Święty słabym głosem powiedział: „Cracovia Pany”. W zbiorze sportowych koszulek, którymi obdarowani Jana Pawła II, są stroje z bardzo wielu dyscyplin sportu, m.in. bluza hokeisty St. Louis Blus, koszulka słynnej grupy koszykarskich czarodziejów Harlem Globetroters.
 
1 kwietnia 2005 roku podczas meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin kibice w pewnym momencie zaczęli ściągać flagi i skandować: „Kolejorz, minuta ciszy!” Zdezorientowani piłkarze nie wiedzieli dlaczego grają przy milczących trybunach. „Przerwać mecz” -zaczęli krzyczeć kibice. Wtedy na murawę dotarły dramatyczne wieści. W tym momencie futbol przestał być ważny… Minutą ciszy uczczono pamięć wielkiego Polaka w Hiszpanii podczas meczu tamtejszej ekstraklasy Atletico – Maltoraca i we Włoszech.
 
„Jednoczymy się dla Ciebie, Ojcze” – mówili i pisali futbolowi kibice. Wzywano do pojednania w Polsce. Marcin Bojarski zdobył gola w meczu Cracovia – Legia, podbiegł do kamer telewizyjnych, uklęknął i pokazał koszulkę z napisem: „Dziękujemy za wszystko Ojcze Święty”. Pod Wawelem doszło do zbratania się zwaśnionych fanów Wisły i Cracovii.
 
Magiczne dni nie trwały długo, a bardzo chcieliśmy, aby stale zdarzały się takie rzeczy. Słomiany zapał rozpalił wszystkich na kilka dni, by w kilka dni zgasnąć. Wszystkie wygłaszane wtedy deklaracje, obietnice, wypowiedziane i wyśpiewane słowa – okazały się pustymi. Tak trudno w dzisiejszych czasach znaleźć prawdziwą wartość, na której można się oprzeć, a gdy ona sama wreszcie wychodzi nam naprzeciw, tak łatwo ją porzucamy.
 
Papież wielokrotnie podkreślał, że zdaniem współczesnego sportu jest przekazywanie młodzieży takich wartości jak lojalność, przyjaźń, współpraca i solidarność. Te wartości powinny dotyczyć polityków, którzy codziennie  pokazali swoje prawdziwe oblicze.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Unia Tarnów 16 36
2. Wolania Wola Rzędzińska 16 32
3. Poprad Muszyna 16 32
4. Sandecja II Nowy Sącz 16 31
5. Lubań Maniowy 16 29
6. Limanovia Limanowa 16 29
7. Bruk - Bet Termalica II Nieciecza 16 29
8. Bocheński KS 16 25
9. Wierchy Rabka - Zdrój 16 24
10. Glinik Gorlice 16 23
11. GKS Drwinia 16 20
12. Tarnovia Tarnów 16 19
13. Orkan Szczyrzyc 16 14
14. Okocimski KS Brzesko 16 14
15. Poprad Rytro 16 11
16. Watra Białka Tatrzańska 15 10
17. Barciczanka Barcice 15 8
zobacz wszystkie tabele
reklama