23.04.2020 | Czytano: 3330

III liga: Są nowe pomysły i… duże koszty

Decyzja co do wznowienia rozgrywek na trzecim froncie zapadnie dopiero 11 maja. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale…

3liga


 Szefowie wojewódzkich ZPN cały czas są w kontakcie i dyskutują co tym trzecioligowym fantem zrobić. Padają różne propozycje. O trzech już pisaliśmy wcześniej. Teraz pojawiła się kolejna.  Konrad Krzyszkowski, przewodniczący Wydziału Gier Lubelskiego ZPN-u, zarządzającego rozgrywkom IV grupy III ligi, twierdzi, że start ;ligi jest niemal pewny. Przytoczył nawet prawdopodobne terminy: 30 maja, 3 czerwca lub 6 czerwca, ale nie tylko. Mówił też o przygotowywaniu dwóch wariantów zakończenia sezonu: do 30 czerwca i 19 lipca, a także różnych scenariuszach, by uniknąć natężenia spotkań. W każdej grupie zostało do rozegrania po 16-17 kolejek. Krzyszkowski zdradza, że jednym z pomysłów jest dzielenie lig na grupy mistrzowskie i spadkowe, by w gronie głównych zainteresowanych rozstrzygnęło się, kto wywalczy awans, a kto spadnie. Te wszystkie słowa wzbudziły w środowisku spore zamieszanie. Wielu twierdzi, iż wyszedł przed szereg.
 
Wygląda na to, że nie będzie już półśrodków, przeciągania pewnych posunięć. Albo gramy – albo kończymy. Związki pracują nad rozwiązaniami. Jednym z problemów była kwestia wygasających badań lekarskich, będących warunkiem dopuszczenia do gry. Rządowa ustawa przewiduje, że te, które wygasały w trakcie trwania pandemii, pozostaną ważne jeszcze przez 60 dni od jej zakończenia. Trwają konsultacje z prawnikami, Głównym Inspektoratem Sanitarnym. Termin ten prolongować ma Departament Rozgrywek Krajowych.
 
Pewne jest, że decyzja dotycząca przyszłości III ligi – podobnie jak klas amatorskich (od IV w dół) – będzie jednolita dla każdej z czterech grup, a wojewódzkie związki nie zostaną tu z wolną ręką w myśl zasady „każdy sobie rzepkę skrobie”.
 
W III lidze trudno w ogóle wyobrazić sobie „pakiet medyczny” na wzór tego, który wprowadziły niektóre ekstraklasowe kluby. 50-osobowe listy, izolacja, medyczne ankiety w aplikacji… Na poziomie półzawodowym, gdzie nie każdy żyje z piłki, to brzmi jak abstrakcja. Wszystkie kluby miałyby zostać przebadane. Na czyj koszt? PZPN?  Osoby funkcyjne, zawodnicy, trenerzy.  To są kolosalne koszty. W ekstraklasie czy pierwszej lidze jest wymóg posiadania lekarza klubowego, na trzecim poziomie , podczas meczu, służba medyczna ogranicza się do ratownika medycznego.
 
Jest sporo znaków zapytania. Na decyzję trzeba uzbroić się w cierpliwość. Być może nawet do 11 maja.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama