21.12.2019 | Czytano: 1951

Ekstraliga kobiet: Rozstrzygnięcie w dogrywce

Do 30 minuty trener zespołu z Trzebini Paweł Raj spokojnie obserwował przebieg meczu. Jego vis a vis Arkadiusz Pysz był w zupełnie odmiennym nastroju.

Wicemistrzynie kraju źle weszły w mecz. Dały się zaskoczyć gospodyniom, które po 10 minutach prowadziły 2:0. Humory poprawiła im Timek Dziadkowiec, która zdobyła kontaktowego gola. Góralki schodziły na przerwę z jednobramkowym mankiem.

Tuż po przerwie gospodynie odzyskały dwubramkowe prowadzenie, które utrzymywały do połowy meczu. Sygnał do zmiany scenariusza dała Pysz, która najpierw wykorzystała grę w przewadze, a chwilę później doprowadziła do wyrównani po idealnym dograniu piłeczki przez Krzystyniak.

Kolejne minuty to bardzo zacięta walka o każdy skrawek boiska. Dla zespołów nie było straconych piłeczek. Były sytuacje na zamknięcie meczu, ale żadnej z drużyn to się nie udało. W trzeciej odsłonie nie padła bramka. By wyłonić zwycięzcę, potrzebna była dogrywka. W niej skuteczne okazały się przyjezdne. Dwie najlepsze zawodniczki z poprzedniego sezonu, wyróżnione w rankingu Sportowego Podhala, wzięły sprawy w swoje ręce. Jak przystało na kapitan zespołu, Florczak, z podania Timek Dziadkowiec, zdobyła zwycięską bramkę.

PUKS Trzebinia – MMKS Podhale Nowy Targ 3:4 D (2:1, 1:2,0:0, 0:1)
1:0 Zadrożna – Rozmus (5:07)
2:0 Kołodziej (9:49)
2:1 Timek Dziadkowiec (15:20)
3:1 W. Pabis (22:36)
3:2 Pysz – Florczak (30:52 w przewadze)
3:3 Pysz – Krzystyniak (33:38)
3:4 Florczak – Timek Dziadkowiec (65:30)
PUKS: Michaliszyn – Rozmus, K. Pabis, Kołodziej, Gurgul, Zadrożna, Masztaler, Pastusińska, W. Pabis, Stępowska, Ludwiczak, Konieczna.
Podhale: Hobot – Timek Dziadkowiec, Florczak, Kowalczyk, Krzystyniak, Pysz, Gajewska, Pudzisz, Handzel, Osmala, Malinowska.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama