25.09.2018 | Czytano: 3069

Kolejny spektakularny sukces zawodnika NKSW Hoły Team

Reprezentant NKSW Hoły Team Łukasz Brzeski dopisał do swojego zawodowego rekordu trzecie zwycięstwo w pojedynku na zasadach MMA.

Podczas gali EFN 19 w Toruniu, Brzeski pokonał reprezentanta gospodarzy Łukasza Domachowskiego. Walka toczyła się w formule -125 kg, a zakontraktowana była na 3 rundy po 5 minut. Łukasz pojedynek zakończył przed czasem w drugiej rundzie. Sędzia przerwał walkę po tym jak reprezentant NKSW będąc w dosiadzie zasypał swojego przeciwnika ciosami z góry. Zwycięstwo Brzeski okupił złamanym już w pierwszej rundzie nosem.

- Przyznam, że to była zdecydowanie moja najtrudniejsza walka w karierze. Pierwszy raz walczyłem dłużej niż rundę. Momentami brakowało tlenu, ale dałem sobie radę. Muszę jednak przyznać że Łukasz był godnym rywalem. To bardzo komplety zawodnik. Bił mocno. Złamał mi nos, z którego krew lała się niemiłosiernie. Nie mogłem jej zatamować. Bałem się, że sędzia z tego powodu przerwie pojedynek. Na szczęście tego nie zrobił, ale kto wie czy tak by się nie stało gdyby ta walka trwała dłużej – cieszył się Łukasz Brzeski, którego teraz rzecz jasna czeka dłuższa przerwa w treningach.

- Szkoda, bo miałem na przyszły miesiąc zaplanowaną kolejną walkę, ale teraz wiem, że muszę z niej zrezygnować. Mam nadzieję, że złamany nos szybko się zrośnie i będę mógł wrócić do treningów – mówi reprezentant NKSW.

Bardzo zadowolony z występu Brzeskiego był jego trener Wojciech Hoły. - Łukasz kolejny raz pokazał jaki drzemie w nim potencjał. Stale czyni postępy i to daje efekty w ringu i klatce. Łukasz walczy zarówno w kickboxingu K1 jak i MMA. Myślę, że przed nim ciekawa przyszłość, podobnie zresztą jak przed innymi naszymi zawodnikami. Udało się nam nawiązać współpracę z menadżerem Arturem Gwoździem. „Artnox”, który będzie dbał o rozwój naszych zawodników. To w porozumieniu z nim będziemy załatwiać kontrakty na kolejne walki. Dzięki niemu mamy też zapewnione odżywki marki Activlab oraz odzież firmy Pit Bull Wet Coast – podkreśla Hoły.

Materiał prasowy
 

Komentarze







reklama