06.01.2018 | Czytano: 833

Najlepszy rezultat w sezonie

AKTUALIZACJA (wypowiedź zawodniczki i trenera) Weronika Nowakowska przybiegła jako czwarta na metę biegu pościgowego biathlonowego Pucharu Świata. To najlepszy rezultat Polki w tym sezonie.

 Nasza reprezentantka dała się dogonić ścigającym ją zawodniczkom, jednak odbiła to sobie na strzelnicy. Po pierwszym strzelaniu, na którym była bezbłędna, zajmowała siódmą lokatę. Drugie strzelanie w wykonaniu Polki również było perfekcyjne i Nowakowska był ósma. Po trzecim strzelaniu przesunęła się jedną pozycję wyżej. Czwarte strzelanie i znowu perfekcyjne i wybiegła na trasę wybiegała na czwartej pozycji. Nie dala sobie odebrać tej pozycji. Do trzeciego miejsca straciła niecałe siedem sekund.

Pozostałe nasze reprezentantki daleko. Monika Hojnisz z trzema pudłami sklasyfikowana została na 35., Magdalena Gwizdoń z pięcioma pudła na 39., a pozycję niżej uplasowała się Krystyna Guzik, która zaliczyła trzy niecelne strzały.

Wygrała zawody Anastazja Kuzminaz ogromną przewagą. W walce o kolejne miejsca na podium najlepsze okazały się: Dorothea Wierer i Wita Semerenko.

WERONIKA NOWAKOWSKA: - Niesamowite! Po raz pierwszy w dziesięcioletniej karierze przy czterokrotnym strzelaniu byłam bezbłędna! Kilka razy zdarzało i się już pudłować podczas czwartego strzelania, ale takiego występu jak dziś, jeszcze nie miałam. Po biegu sprinterskim zmagałam się z ogromnym bólem pleców. Miałam czarne myśli, czy w ogóle będę w stanie wystartować. Dziękuję zespołowi, który zdołał mnie postawić na nogi. Ewidentnie starałam się dzisiaj przypilnować strzelania. Taktyka biegu była taka, żeby początek był spokojny. Stąd dałam się wyprzedzić Domraczewej, nie próbowałam się jej trzymać i biegłam swoim spokojnym tempem. Mam poczucie, że z koła na koło przyspieszałam. Uważam, że rozegrałam ten bieg dobrze taktycznie zarówno na trasie, jak i na strzelnicy.

TOBIAS TORGERSEN: -  Występ Weroniki Nowakowskiej był bliski ideału. Można było tylko liczyć na to, że rywalki będą dzisiaj pudłować i wtedy da nam to podium. Weronika spędzała trochę więcej czasu na strzelnicy, ale tego właśnie potrzebowała, żeby strzelać celnie. Jestem niezmiernie dumny, że wyciągnęła wnioski i nie powtórzyła błędów z poprzednich biegów. Pozostałe dziewczyny są teraz nieco w cieniu Weroniki, ale wszystkie też są bliskie osiągnięcia podobnych wyników. Ponownie wywalczyły punkty, na tym będziemy budować ich dalszą formę,  by w najbliższej przyszłości osiągały podobne wyniki co Nowakowska.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama