- Z samych wyników może nie jestem do końca zadowolony, ale z tego co za nimi stało już tak. Wszyscy dookoła wykonali dobrą robotę, dzięki czemu poprawialiśmy się jako zespół. Wciąż stać nas jednak na więcej, co niedługo powinno przynieść więcej satysfakcjonujących wyników. Bardzo cieszyło mnie jednak to jak dziewczyny zaprezentowały się w sprincie, zwłaszcza po tym rozczarowującym występie w biegu indywidualnym. Zawodnicy, serwis, cały sztab – wszyscy pracowali bardzo ciężko.
- Ten moment, gdy Weronika Nowakowska po drugim strzelaniu w biegu na dochodzenie wybiegała jako dziesiąta dał nam wiele radości. Upewniliśmy się, że jeśli spełnimy wszystkie warunki, jakie są po naszej stronie, to możemy być w czołówce. Myślę, że zawodniczka też cieszyła się tą chwilą, ale presja i może trochę wiatr spowodowało, że nie zachowała należytego skupienia. Pamiętajmy, że Weronika nie startowała przez rok i trochę czasu jeszcze potrwa zanim znów będzie się czuć komfortowo biegnąc w czołówce. Dobrze jednak, że znalazła się w takiej sytuacji. Jestem pewien, że gdy niebawem wypadki potoczą się podobnie to poradzi sobie już zdecydowanie lepiej.
- Ostatnie starty były frustrujące dla Krystyny Guzik i muszę przyznać, że jestem naprawdę dumny z tego jak pokazała się w sprincie. Nie jestem zaskoczony tym, że przed każdym z biegów trudno jest wskazać zawodniczkę, która będzie najlepsza w naszym obozie. Tak było bowiem przez cały okres przygotowawczy, dziewczyny wymieniały się na pozycji liderki grupy.
informacja prasowa










