Na półmetku nasz zespół plasował się nawet na drugim miejscu. Świetny był początek w wykonaniu Kingi Mitoraj, która spudłowała tylko raz i do strefy zmian dotarła w czołowej grupie. Kamila Żuk dobierała trzykrotnie, ale utrzymała miejsce w czołówce. Do prowadzącej Iriny Usługiny traciła na koniec swojej zmiany ponad 40 sekund, ale miała kilkanaście sekund przewagi nad Chloe Chevalier z Francji i Marie Heinrich z Niemiec. Po występach pań plasowaliśmy się na znakomitej drugiej pozycji.
Na trasę wybiegli panowie. Mateusz Janik pierwotnie utrzymywał drugie miejsce. Kryzys przyszedł podczas szóstego strzelania. Pobiegał dwie karne rundy i spadł na piąte miejsce. Na ostatniej zmianie zaprezentował się Tomasz Jakieła. Zawodnik z Kościeliska miał problemy na pierwszym strzelaniu, dobierał dwukrotnie. Po bezbłędnej stójce awansował nawet na czwarte miejsce, ale na dystansie przegrał z Fredrikiem Gjesbakkiem i doprowadził polską sztafetę na piątym miejscu. Jest to najwyższe miejsce Polski w tej konkurencji na zawodach tej rangi.
Pewne zwycięstwo odnieśli Rosjanie przed Francuzami i Niemcami.
Stefan Leśniowski










