Za kadrą młodzieżową zgrupowanie w rumuńskim Cheile Gradistei. Trenerka Nadia Biełowa jest zadowolona z dotychczasowego przebiegu letnich przygotowań do sezonu.
– Oceniam je póki co pozytywnie. Cele są realizowane w całości. Niektórzy mieli drobne kontuzje, lecz nie zaważyło to na wykonaniu planów treningowych. Pracuję z tą grupą drugi rok i widzę jak wiele się zmieniło zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Zawodnicy i zawodniczki są już gotowi do realizacji większych objętości treningowych. Najważniejsze, że wiedzą co zrobić, aby być najlepszym – powiedziała Biełowa.
Przed jej podopiecznymi start w mistrzostwach Polski w biathlonie na nartorolkach, które rozegrane zostaną 1-3 września w Dusznikach-Zdroju. To właśnie tam odbędzie się również wrześniowe zgrupowanie kadry.
– W październiku będziemy trenować w Ramsau, gdzie czekają nas już zajęcia na nartach – dodała trenerka, której w pracy pomaga asystent Łukasz Słonina, olimpijczyk z Soczi.
Godziny spędzone latem na rowerze, nartorolkach, tysiące wystrzelonych pocisków – wszystko po to by zimą na tle rywali prezentować się jak najlepiej.
– Nasze główne zawody w sezonie zimowym to mistrzostwa świata Juniorów w Otepaa i mistrzostwa Europy juniorów w Pokljuce. Wszystkie inne starty włączając w to Puchar IBU juniorów w Dusznikach-Zdroju będą wyłącznie sprawdzianami przed najważniejszymi zawodami – zapowiedziała Biełowa.
W ubiegłym sezonie największym sukcesem prowadzonych przez nią zawodników był brązowy medal MEJ wywalczony przez Kamilę Żuk. Zawodniczka ta przygotowuje się teraz razem z Kadrą Seniorek pod okiem trenera Tobiasa Torgersena. Wciąż będzie miała jednak prawo startu w imprezach juniorskich.
– Kamila jest młodą, bardzo perspektywiczną zawodniczką. Chciałabym ją widzieć w składzie na MŚJ czy MEJ, ale zdaje sobie sprawę z tego, że ma szansę zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie – zakończyła Biełowa.
Materiał prasowy










