02.05.2017 | Czytano: 3053

Raz na wozie, raz pod wozem

To tytułowe przysłowie przestrzega nas, że los jest zmienny. Taki jak kwiecień plecień. Taki też miesiąc mieliśmy w podhalańskim sporcie.

Sporo szans mieliśmy w sportach drużynowych na mistrzowskie tytuły, ale nie wszystkie wykorzystane. Unihokeisci mieli cztery, ale wykorzystali tylko jedną. Nie zawiedli juniorzy Wiatru Ludźmierz. Mistrzowskiego tytułu nie obronili Górale, srebro zawisło też na szyjach kobiet z MMKS. Z brązowych medali cieszyli się unihokeiści Szarotki i juniorki MMKS. To tak spore osiągnięcia.

Kompletnie zawiodła hokejowa młodzież MMKS. Tak źle to jeszcze nie było w historii nie tylko MMKS, ale nowotarskiego młodzieżowego hokeja. Do grona juniorów młodszych i starszych, którzy nie zdołali zakwalifikować się do walki o medale, dołączyli młodzicy i żacy. Naprawdę trzeba bić na alarm, bo skoro nie będzie młodzieży, to nie będzie seniorów. Sporo pracy czeka nowy zarząd, którym kierować będzie Zdzisław Zaręba, a pomagać będą mu koledzy z oldbojów – Paweł Zych i Bartek Piotrowski. Oldboje rządzą młodzieżowym hokejem i miejmy nadzieję, że wyprowadzą go na prostą.

A jeśli jesteśmy przy oldbojach, to jako jedyni obronili honor nowotarskiego hokeja. Jako jedyni zdobyli medal, w dodatku z najszlachetniejszego kruszcu. Po raz czwarty z rzędu wywalczyli mistrzostwo kraju, a w sumie dziesiąty raz. 17 razy wystąpili w finale! To się nazywa seria.

Będąc przy wątku hokejowym, to nie można pominąć osiągnięcia Kaspra Bryniczki, który głosami naszych Czytelników został wybrany MVP Podhala sezonu 2016/17. To był niezwykle udany sezon dla napastnika Podhala. W play off zagrał tak dobrze, że selekcjoner powołał do drużyny narodowej i dał mu zadebiutować w MŚ.

Sporym wydarzeniem były mistrzostwa Polski w low kicku i gala K1 oraz MMA w Nowym Targu. W głównych rolach wystąpili miejscowi przedstawiciele sportów walki. Mistrzostwo kraju wywalczył Bartek Domalik, a wicemistrzem został Konrad Hoły. Wszystkie walki zawodowe padły zaś łupem górali. Wygrywali i często przed czasem – Maciej Miśkowiec, Filip Bienias, Michał Behounek, Kevin Szaflarski i Adam Abood Al. Hassani (Sportowiec Roku 2016).

Wór medali wywalczyli siłujący się na rękę orawskie Niedźwiedzie. Zdobyli łącznie 48 krążków, z czego 21 z najszlachetniejszego kruszcu.

Na szosie nadal wiele radości mamy ze startów Kasi Niewiadomej. Ustrzeliła hat tricka w ardeńskich wyścigach – Amstel Gold Race, La Fleche Wallone i Liege-Bastogne-Liege – zajmując trzecie miejsca.

Poszły w ruch motocykle i quady, to znak, że sporty letnie wchodzą na areny. Oskar Pieprzak w towarzystwie z Piotrem Kurkiem wygrali pierwszą rundę mistrzostw Polski. Z kolei Oskar Kaczmarczyk wygrał pierwszy w Polsce wyścig Head 2 Head.

Na 64 polach znowu pokazał się z dobrej strony Marek Pniaczek, który wywalczył srebrny medal mistrzostw Polski w kategorii U-14. A zimę triumfem w Pucharze Europy snowbordzistek pożegnała Karolina Sztokfisz.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama