25.03.2017 | Czytano: 1446

Fantastyczna walka na mamucie. Rekord Stocha i Kryształowa Kula dla Polaków!

Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła i Dawid Kubacki zajęła trzecie miejsce w konkursie drużynowym na skoczni mamuciej w Planicy. Wygrali Norwegowie przed Niemcami. Stoch lotem na 251,5 m pobił rekord skoczni, a Polacy są już pewni triumfu w Pucharze Narodów.

Rozpoczęło się nie najlepiej, bo po pierwsze grupie zajmowaliśmy szóste miejsce. Słabo skoczył Piotr Żyła. Ale potem biało –czerwoni zaczęli się piąć wyżej. W serii finałowej Żyła ucieszył kibiców lotem na 233,5 m.

W pierwszej serii fantastycznym lotem na 240 m popisał się Kot. Nigdy wcześniej żaden Polak nie pofrunął tak daleko w Planicy. Ale to nie był koniec popisów Kota, bo w drugiej serii poprawił się o metr.

Po pierwszej serii konkursowej na prowadzeniu znajdowali się Niemcy. Markus Eisenbichler (227 m), Richard Freitag (216,5 m), Karl Geiger (243,5 m - nowy rekord życiowy) i Andreas Wellinger (231,5 m) mieli na półmetku rywalizacji przewagę 2,1 punktu nad drużyną Norwegii. W ekipie Alexandra Stoeckla najdalej poszybował świeżo upieczony rekordzista obiektu, Robert Johansson (246 m). Na trzecim miejscu plasowali się Słoweńcy.

Polska przed ostatnią finałowa grupą traciła do Niemców tylko 10,5 punktu, a Austria była za nami o 18 oczek. Norwedzy na czele i mogli już przyjmować gratulacje za zwycięstwo.

Ostatnia kolejka jak zwykle odbyła się w kolejności wg zajmowanych miejsc po siedmiu skokach. Z wielkiej czwórki pierwszy na belce nr 9 stanął Stefan Kraft. Osiągnął aż 251 metrów zamazując gorszą postawę w pierwszej serii. Austriak dostał jednak słabsze noty za styl, bo lądował na 2 nogi z przysiadem. Nie podparł jednak próby i był to nowy rekord obiektu! Po nim z obniżonego rozbiegu (belka 8) zdecydował się kakać Kamil Stoch, który w pierwszej próbie osiągnął 227,5 m, ale w finale poszybował na rekordową na tej skoczni odległość 251,5 m. Noty wskazywały na brak podpórki, ale na powtórce było widać, że Polak otarł śnieg tylną częścią ciała. Stoch sam przyznał, że musnął śnieg. To pierwszy Polak, ktory wylądował poza 250 m.  Andreas Wellinger miał jeszcze obniżoną belkę do numeru 7. Nastąpiła krótka przerwa. Niemiec uzyskał 240 metrów przy dobrych notach za styl, co wystarczyło na utrzymanie 2. miejsca. Norwegia wygrała bezapelacyjnie. Drugi skok Stjernena na 227,5 metra wystarczył by mieć przewagę prawie 50 punktów nad drugimi Niemcami. Trzecie miejsce dla Polaków.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Narodów Polska zajmuje pierwsze miejsce, o 226 punktów przed Austrią i 419 przed Niemcami. Wyprzedzenie tych ekip lub nawet minimalna porażka z nimi w dzisiejszym konkursie praktycznie przesądziłyby o końcowym triumfie Polaków przed jutrzejszym, ostatnim w sezonie, konkursem indywidualnym. Jego wyniki też zaliczają się do klasyfikacji Pucharu Narodów.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama