Pierwsza seria konkursowa była popisem Andreasa Wellingera. Reprezentant Niemiec poszybował na odległość 133,5 m i na półmetku rywalizacji prowadził z przewagą 1,7 punktu nad Austriakiem Stefanem Kraftem (130 m). Trzecie miejsce, ze stratą 12 punktów do lidera, zajmował Japończyk Daiki Ito (127,5 m). Najlepszy z Polaków Kamil Stoch poszybował na 126 metr i tracił 2 punkty do miejsca na podium. Dziewiąty był Piotr Żyła (124 m). Do finałowej serii zakalikowali się również szesnasty Dawid Kubacki (120,5 m) i dwudziesty piąty Maciej Kot (117 m). Ten ostatni sprawił nam wielki zawód. Najsłabiej zaprezentował się Jan Ziobro, który skoczył zaledwie 109,5 m, co było 46 rezultatem.
Pierwszym z Polaków w drugiej serii skakał Maciej Kot. O wiele lepiej się zaprezentował, lądując na 125,5 m. Ostatecznie awansował na 11 miejsce. Dawid Kubacki krócej skoczył niż w pierwszej serii. Sędziowie zmierzyli mu odległość 118 metrów, co dało mu 23 miejsce. Piotr Żyła 199,5 m i sklasyfikowany został na dziewiątej pozycji.
Kamil Stoch zepsuł skok. Zakręciło nim w powietrzu i walczył tylko o bezpieczne lądowanie. Wylądował na 114, 5 m i spadł do trzeciej dziesiątki (22 pozycja).
Polacy falowali, a najgroźniejsi rywale fruwali aż miło. Stefan Kraft uzyskał 132 m. To był fantastyczny lot i piąta wygrana Austriaka. To nowy lider Pucharu Świata. Ma 31 punktów przewagi nad Stochem. Andreas Wellinger również miał problemy, ale wylądował na 127 m i zajął drugą pozycję. Markus Eisenbichler – trzeci.
Stefan Leśniowski










