25-latek w pierwszej serii uzyskał 108,5 m, co dawało mu czwartą lokatę. W finale Polak, mimo trudnych warunków, poszybował dwa metry dalej i znokautował rywali. Drugą lokatę zajął Stefan Kraft. Reprezentant Austrii utrzymuje bardzo dobrą formę, co udowodnił próbami na 106 i 107 m. Skład podium uzupełnił Andreas Wellinger. Niemiec zanotował niesamowity awans. Po skoku na 99 m zajmował dopiero 16. lokatę. W finale popisał się próbą na 112 m i awansował na trzecie miejsce.
Kamil Stoch zepsuł skok w pierwszej serii. Popełnił błąd na progu, miał wielkie problemy w locie i wylądował na 18. Miejscu, po skoku na odległość 100 m. W drugiej serii było zdecydowanie lepiej (107,5 m) i lider Pucharu Świata zakończył rywalizację na szóstym miejscu.
Dwie lokaty dalej znalazł się Dawid Kubacki. 26-latek uzyskał 101,5 i 105,5 m. Na 18. miejscu rywalizację zakończył Piotr Żyła, który lądował na 106,5 i 96,5 m. Słabszy start zanotował Jan Ziobro, który skoczył 92 m i zajął 36. lokatę. O pechu może mówić Stefan Hula. Podczas skoku Polaka w torach najazdowych leżały kawałki lodu, co bardzo wytraciło prędkość naszego reprezentanta i miało wpływ na długość skoku. Polak w związku z tym otrzymał zgodę na powtórzenie swojej próby. Niestety, 30-latek nie ustał próby na 95 m i upadł. Na szczęście Polakowi nic się nie stało, jednak zmagania zakończył na 46. lokacie.
Pierwotnie dzisiejszy konkurs PŚ miał odbyć się na dużej skoczni HS-140. Plany organizatorom pokrzyżował silnie wiejący wiatr. Wobec takich warunków jury podjęło decyzję o przeniesieniu rywalizacji na mniejszą skocznię HS-109.
Liderem Pucharu Świata pozostał Kamil Stoch, który ma na koncie 1280 pkt. Przewaga Polaka nad Stefanem Kraftem „stopniała” do 60 pkt. Na piątą lokatę awansował Maciej Kot. Zakopiańczyk uzbierał 883 pkt. Niestety, miejsce w pierwszej „10” stracił Piotr Żyła. 30-latek jest 11.
Najlepszych skoczków świata czeka teraz krótka przerwa, a już w przyszłym tygodniu najważniejsze konkursy sezonu – mistrzostwa świata w Lahti.
Stefan Leśniowski










