Polacy nadal mają na swoim koncie osiem medali, a w klasyfikacji medalowej spadli z czwartej na piątą pozycję.
Duży wpływ na wyniki sobotniej rywalizacji skoczków miały warunki atmosferyczne, bo w Ałmatach mocno padał śnieg. – Bardzo mocno pada, a na skoczni jest bardzo miękko – mówiła w trakcie konkursu Magdalena Pałasz, która najlepszy skok oddała w serii próbnej, a później było gorzej.

Jako pierwsza na skoczni w Ałmatach pojawiła się Magdalena Pałasz, która po skoku na 78,5 metra zajmowała siódmą pozycję. Sytuację poprawił Przemysław Kantyka lądujący na 101 metrze, co było najlepszą odległością w konkursie. Polska para awansowała na miejsce piąte i jak się później okazało miała już na nim pozostać do samego końca. W drugiej serii poprawiła się Magdalena Pałasz (86,5 m), ale nie udało się to Przemysławowi Kantyce (95,5 m). - Szkoda, że w drugiej serii nie było tak fajnie – komentował.
Grupa polskich sportowców wzięła udział w mszy świętej celebrowanej przez mieszkającego w Kazachstanie polskiego księdza Artura Zarasia. Msza odbyła się wieczorem w przeznaczonym do tego miejscu w wiosce uniwersjadowej.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Paweł Skraba










