- Badanie kolana nie wykazało nic niepokojącego, ale odczuwam dyskomfort. Jest on najprawomocniej związany z przeciążeniem w przyczepie mięśniowym. Czuje ból w jednym miejscu. Jest to przewlekała dolegliwość. Aby ustała, musiałbym odpocząć, a to jest niemożliwe – cały czas skaczę, cały czas jestem w ruchu. Dlatego tak długo to trwa. Najważniejsze jest jednak to, że nie utrudnia mi pracy – mówił nasz lider.
Stoch, gdy stanął na rozbiegu Wielkiej Krokwi do boju napędzał go utwór grupy rockowej Aerosmith „Dream on” (Śnij dalej). Zwycięski sen trwa nadal!

- Nie mogę w to uwierzyć. Sen jest piękny. Jeśli to jest sen, to nie chcę się z niego budzić. W pierwszym skoku znowu tempo nie zadziałało, byłem spóźniony. Drugi skok był zdecydowanie lepszy. Nie chciałem na siłę wygrywać. Dla mnie najważniejsze jest być w czołówce i bawić się tym co robię – powiedział nasz bohater.

To był wspaniały wieczór w Zakopanem. Tłumy kibiców oszalały z radości. Konkurs indywidualny w Zakopanem zgromadził jak zwykle komplet publiczności pod Wielką Krokwią. Każdy chciał zobaczyć triumf naszego skoczka na swojej ziemi. Po trzech wygranych z rzędu Kamila, mieliśmy ku temu podstawy. Nasz faworyt nie zawiódł. Zaatakował po pierwszej serii z szóstej pozycji. Trzech Polaków w „10”. Piękny konkurs na Wielkiej Krokwi! Pucharowe punkty zdobył komplet Polaków.

Pierwszy z naszych na skoczni pojawił się Jan Ziobro. Piękna próba - 130 metrów. Polak dość długo utrzymywał się na prowadzeniu. Nie pokonali go m.in. Ammann, Schlierenzauer czy Damjan. Zbliżyli się do niego Cene Prevc (124,5 m) i Roman Koudelka (126 m). Stefan Hula poleciał na 124,5 metra i zajął 25 lokatę z pewnym awansem do drugiej serii, a Dawid Kubacki został nowym liderem po skoku na 129,5 metra. Tymczasem Peter Prevc bardzo słabo. Jeden z faworytów konkursu odpada z rywalizacji o zwycięstwo. Tylko 125,5 metra! Świetny skok Andreasa Wellingera. Niemiec wylądował na 130,5 metra i objął prowadzenie, ale na krótko. Richard Freitag jest w doskonałej formie. Najdłuższy skok, 132,5 metra osiąga Niemiec i wygrał pierwszą serię. Nie pokonał go Piotr Żyła, który skaczył daleko, ale nie tak jak wczoraj. Tym razem 132,5 metra i był za Niemcami. Pół metra dalej wylądował Markus Eisenbichler i wyprzedził Piotrka. Niestety nieco słabiej spisał się Maciej Kot. miał problemy w locie. 127.5 metra dało Polakowi dopiero 15 pozycję. Ostatni skok pierwszej serii oddał Kamil Stoch. Przy wrzawie publiczności doleciał do 130,5 metra, co dało mu szóstą pozycję - pierwszą wśród Polaków. Do pierwszego Richarda Freitaga traci tylko 2,5 metra! Na prowadzeniu dwóch Niemców - Freitag i Wellinger. Trzeci jest Austriak Michael Hayboeck. Tuż za Stochem plasował się Żyła -siódmy. Ósme miejsce zajmował Kubacki, a dziewiąte Ziobro. Pięknie! Czterech Polaków w pierwszej „10”, a sześciu w drugiej serii.

Stefan Hula pierwszy z Polaków rozpoczął drugą serię z 13 belki. Skacze zdecydowanie za słabo. Tylko 122 metry i 24 miejsce. 124.5 metra Macieja Kota. Z tej próby również nie może być zadowolony, ale miał najgorsze warunki, aż ponad 15 punktów dodanych , ale awansował na 12 miejsce. Jan Ziobro nie poprawił lokatę, wręcz przeciwnie. Po skoku na odległość 125,5 m wyleciał z pierwszej dziesiątki (14 miejsce). Dawid Kubacki po skoku długości 128,5 m. został nowym liderem (ostatecznie 8 miejsce). Pół metra bliżej od Dawida wylądował Piotr Żyła. Niekorzystne warunki, dodano mu ponad 9 punktów i wyprzedził kolegę z reprezentacji ( 6 pozycja). 131 m. pofrunął Kamil Stoch, wysoka nota, blisko 10 punktów dodane za warunki i skoczek z Zębu wyszedł na prowadzenie. Jak zareagują Niemcy?

Markus Eisenbichler wylądował pół metra bliżej niż Stoch. Dostał niższe noty od sędziów i nie wyprzedził Polaka. 129.5 metra Daniela Andre Tande. Norweg był tuż za Żyłą. Michael Hayboeck osiągnął 131 metrów. Miał jednak niewielki bonus za wiatr i przegrał zarówno ze Stochem jak i Eisenbichlera. 133 metry Andreasa Wellingera. Niemiec miał jednak tylko 2.2 punktu za wiatr. Przez to nie wyprzedził Stocha. Richard Freitag skoczył 131 metrów i też nie wyprzedził Kamila. Czwarte z rzędu zwycięstwo Stocha w tegorocznym Pucharze Świata. Dziesiąte zwycięstwo Polaka na Wielkiej Krokwi.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski










