06.01.2017 | Czytano: 1336

Stoch powtórzył wyczyn Małysza. Wygrał TCS!

Kamil Stoch wygrał 65. Turniej Czterech Skoczni. Zwycięstwo w imprezie przypieczętował świetnym występem w Bischofshofen. Podwójny mistrz olimpijski wygrał całe zawody i przeszedł do historii skoków narciarskich. Poszedł w ślady Adama Małysza, który wygrał rywalizację w 2001 roku.

W walce o końcowy triumf liczyli się właściwie tylko dwaj skoczkowie. Daniel Andre Tande z Norwegii miał 1,7 punktu przewagi nad Kamilem Stochem. Obaj zmagali się z urazami - Tande z kostką, a Stoch z ramieniem po upadku w Innsbrucku.

W systemie KO Jan Ziobro zmierzył się ze Stefanem Hulą. Ten pierwszy skoczył 125 metrów, miał również sporo dodanych punktów za wiatr. Hula wylądował metr bliżej i zabrakło mu pół punktu do wygrania tej rywalizacji. Ostatecznie po pierwszej serii Ziobro został sklasyfikowany na 23. miejscu, a Hula był 24 i zdołał awansować do drugiej serii jako czwarty „szczęśliwy przegrany”. Dawid Kubacki także wylądował na 125. metrze. Bardzo pewnie wygrał rywalizację w parze z Janem Maturą z Czech, ale był na 22. lokacie. Maciej Kot osiągnął w trudnych warunkach 130,5 metra. Nasz reprezentant, który był siódmy, pokonał Tomasa Vancurę. Czech skoczył 109,5 metra. W kolejnej parze zaprezentował się Piotr Żyła, który walczył o podium Turnieju Czterech Skoczni. Skok skoczył na odległość 131 metrów i siedem punktów dodanych za wiatr, pozwoliły mu zająć czwarte miejsce po pierwszej serii.

A Kamil Stoch? Skoczył 134,5 metra i, co najważniejsze, wyprzedził Daniela Andre Tande z Norwegii o 4,5 punktu. Ostatecznie znalazł się na drugiej lokacie. Najlepszy w pierwszej serii okazał się Jurij Tepes. Słoweniec skoczył 141 metrów i o 1,1 punktu wyprzedzał Kamila Stocha. Trzeci był Daniel Andre Tande.

W drugiej serii Stefan Hula wylądował na 126 m i zakończył rywalizację na 24. miejscu. Dwa metry dalej wylądował Jan Ziobro, który znalazł się na 22. pozycji. Najlepiej poradził sobie Dawid Kubacki. 127,5 metra pozwoliło mu na zajęcie 18. lokaty.

W drugiej serii bardzo słabo zaprezentował się Stefan Kraft. Austriak, który był trzeci w klasyfikacji generalnej TCS, skoczył tylko 121 metrów i dał szansę Piotrowi Żyle na to, by ten znalazł się na podium imprezy. Wcześniej jednak skakał Maciej Kot. 135 metrów to był najdłuższy skok wśród wszystkich zawodników, którzy wcześniej wybili się z progu. Polak objął prowadzenie, ale ostatecznie skończył na piątym miejscu. Ważniejsze było jednak to, że wyprzedził w klasyfikacji generalnej TCS zarówno Krafta, jak i Markusa Eisenbichlera z Niemiec i zakończył cały turniej na czwartym miejscu.

Piotr Żyła osiągnął 137 metrów. Ten wynik dał mu trzecią pozycję w konkursie, ale przede wszystkim pozwolił mu zająć miejsce na drugim stopniu podium całego Turnieju Czterech Skoczni. Daniel Andre Tande skaczący po nim zepsuł swój skok i osiągnął tylko 117 metrów. Kamil Stoch skoczył 138,5 metra i tym samym zajął pierwsze miejsce. Wygrał także cały Turniej Czterech Skoczni.

Ostatecznie konkurs w Bischofshofen wygrał Stoch, który wyprzedził Michaela Hayboecka z Austrii oraz Piotra Żyłę. Cały Turniej Czterech Skoczni również padł łupem Kamila Stocha. Drugi był Żyła, a trzeci Daniel Andre Tande.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama