30.11.2016 | Czytano: 836

Wietrzna katastrofa

Wiatr pokrzyżował szyki polskim zawodniczkom podczas zmagań w Östersund w biathlonowym Pucharze Świata.

Żadnej z reprezentantek Polski nie udało się zdobyć punktów do klasyfikacji generalnej. Najwyższe miejsce zajęła Monika Hojnisz, która z siedmioma karnymi minutami została sklasyfikowana na 44. miejscu. Magdalena Gwizdoń (sześć karnych minut) zajęła 47. miejsce, Kamila Żuk (siedem karnych minut) była 67., a Krystyna Guzik (dziewięć karnych rund) - 71. To najsłabsze otwarcie indywidualnych startów od lat w wykonaniu naszych biathlonistek, ale warunki na strzelnicy były bardzo słabe.

Najlepsza w stawce okazała się Laura Dahlmeier. Niemka biegła szybko, jej zwycięstwo długo wydawało się niezagrożone, ale sama skomplikowała sobie sytuację pudłem na ostatnim strzelaniu. Mogła to wykorzystać Anais Bescond. Reprezentantka Francji po trzecim strzelaniu miała najlepszy czas, dzięki bezbłędnemu strzelaniu. Zawdzięczała go przede wszystkim bezbłędnemu strzelaniu. Gdyby cenie strzelała podczas ostatniej pobytu na strzelnicy, to wygrałaby. Była tego blisko. Cztery pociski trafiły do celu, ale jedno pudło przekreśliło jej nadzieje na pucharowy triumf. Ostatecznie zajęła drugie miejsce. Podium uzupełniła Daria Jurkiewicz. Białorusinka odstawała od najlepszych w biegu, ale nie dopisano choćby nawet jednej karnej minuty!

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama