Finałowy konkurs był bardzo emocjonujący, o czym świadczą dwa rekordy skoczni z pierwszej serii. Najpierw najdłuższą próbę wykonał Noriaki Kasai (240,5 m), a kilkadziesiąt minut później dalej skoczył Peter Prevc, który wylądował na 243 m i pobił rekord obiektu. Oczywiście Słoweniec prowadził po pierwszej serii.
Jednak nie on jest liderem po dwóch seriach, lecz Norweg Kenneth Gangnes. Norweg w pierwszej serii pofrunął na 236 m, a w drugiej wylądował na 216 metrach w trudnych warunkach. Prevc uzyskał tylko 213,5 m i spadł na drugie miejsce. Trzeci jest Austriak Stefan Kraft – 226,5 i 220 m.
A Polacy? Dawid Kubacki po pierwszej serii był 18., Stefan Hula 20., a Klemens Murańka 21. Kubacki uzyskał 208,0 m, Hula pokonał 202,5 m, a Murańka - 198,0 m. Kamil Stoch pożegnał się z rywalizacją już w czwartkowych kwalifikacjach. Był jednym z zaledwie pięciu skoczków, którzy ich nie przebrnęli.
W drugiej serii konkursu ponownie dobrze zaprezentował się Kubacki, który o pół metra przekroczył granicę 200 m. Słabo zaprezentowali się natomiast Hula i Murańka, którzy nie potrafili przekroczyć nawet 175 m. Murańce pół metra zabrakło, by osiągnąć 175 m. i plasuje się na 20 miejscu. Hula oddał skok o długości 167,5 m i po dwóch seriach plasuje się na 22 pozycji.
Konkurs składa się z czterech serii. Na starcie pierwszej stanęło 40 zawodników, awans do drugiej zdobyła najlepsza 30-tka. Ta sama trzydziestka wystąpi w trzeciej i czwartej serii w sobotę.
Stefan Leśniowski










