Polacy punkty zdobyli, rywalizujący w I serii w jednej parze, Kamil Stoch i Stefan Hula. Obaj zawodnicy uzyskali 125 m. Jednak wyższą notę otrzymał Kamil Stoch i to on wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. Stefan Hula zakwalifikował się do II serii jako „szczęśliwy przegrany”. W finale Kamil Stoch zanotował 122,5 m i został sklasyfikowany na 19. pozycji. Stefan Hula wylądował zaledwie pół metra bliżej i zajął 24. lokatę.
Czołówka PŚ kolejny raz stworzyła fenomenalne widowisko, którego główną gwiazdą był Peter Prevc. Wicemistrz olimpijski nie pozostawił rywalom złudzeń.
Stefan Leśniowski










