Dwukrotny mistrz olimpijski w pierwszej serii osiągnął 121 m i okazał się minimalnie gorszy od swojego konkurenta – Andreasa Wanka. Niemiec skoczył 120,5 m jednak dostał wyższe noty od Kamila Stocha. Finałowa próba na 123,5 m pozwoliła mu utrzymać pozycję.
Występ pozostałych naszych reprezentantów można określić mianem bardzo słabego. Podopieczni Łukasza Kruczka kolejny raz byli bezsilni i w żaden sposób nie byli w stanie włączyć się do rywalizacji. Najbliżej awansu do drugiej rundy był Maciej Kot. Zakopiańczyk uzyskał 116,5 m i zaledwie o 0.1 pkt. przegrał pojedynek w parze z Manuelem Fettnerem. Niestety ostatecznie zajął 32. lokatę. Bardzo słabo spisał się Stefan Hula, osiągnął 111 m i okazał się słabszy od Roberta Kranjca. Słoweniec nie zawiesił jednak poprzeczki wysoko – skoczył 114 m. Piotr Żyła z pewnością miał najtrudniejszego rywala, mierzył się bowiem z Severinem Freundem. Nie zmienia to jednak faktu, że jego skok był po prostu zepsuty. 105,5 m dało mu 48. wynik.
Stefan Leśniowski










