Święta w domach skoczków nie będą radosne. Ostatnie występy były fatalne. Najgorsze, że nikt nie wie co się dzieje. Nawet Kamil Stoch jest zaskoczony. – Jest katastrofa. Nie mam pojęcia co się dzieje. Miało być coraz lepiej, czułem, że wszystko jest na dobrej drodze. Nie powiem, że jest gorzej, ale poprawy nie widać – mówił w TVP Kamil Stoch po weekendowych konkursach w Engelbergu. – Nie mogę zdefiniować problemu, który jest w psychice. Może za bardzo chcę i z tego powodu nie potrafię wydobyć tego, co we mnie najlepsze.
Czy po konkursie Czterech Skoczni wróci pewność i powtarzalność dwukrotnemu mistrzowi olimpijskiemu? Czasu na trenowanie i szlifowanie formy nie jest za wiele. Zaplanowane na 26 grudnia mistrzostwa Polski zostały odwołane. Koledzy Stocha też bez błysku. Największym nieobecnym w konkursach na przełomie roku jest Dawid Kubacki, który latem był w fenomenalnej formie.
- Postanowiliśmy, że wystąpią Stoch, Żyła, Murańka, Hula i Kot. Co do następnych konkursów trudno mi na razie powiedzieć. Będziemy uważnie obserwować naszych zawodników skaczących w Pucharze Kontynentalnym i wtedy ewentualnie rotować składem. Pierwszym takim kandydatem jest Andrzej Stękała, ale - jak powiedziałem - będziemy każdego podglądać i na bieżąco podejmować decyzje - podkreślił trener Łukasz Kruczek.
Stefan Leśniowski










