W pierwszych minutach sporo było niedokładności z obu stron. Widać było, że stawka meczu krępowała ruchy zawodniczkom. W pierwszych 10 minutach dwie świetne sytuacje na otwarcie wyniku miały Rosjanki. W 15 minucie Bugajska oddała strzał z obrony, piłeczka odbiła się od Rosjanki, a czujnością popisała się Krzystyniak. Nowotarżanka stała tuż przy bramkarce i nie dała jej szans na skuteczną interwencję. Również drugie trafienie Polek z 19 minuty było z dobitki. Biało –czerwone grały w przewadze, Piotrowska wybiegła spod bandy i wystrzeliła. Piłeczka trafiała w przeciwniczkę, a stojąca przy słupku Plechan dopełniła formalności.
W drugiej tercji Polki grały jak profesorki. Spokojnie w obronie, przewidywały każde ofensywne zamiary przeciwniczek. Były szybsze, zwrotniejsze, posiadały inicjatywę i stwarzały sobie sytuacje bramkowe. Z wielu dogodnych wykorzystały jedną. Zagranie ze skrzydła Piotrowskiej do Plechan (34 min.), a ta posłała piłeczkę pod poprzeczkę. Szkoda tylko, że trzy piękne kontry dwa na jeden nie zostały wykorzystane. W każdej były złe wybory. Rosjanek w tej odsłonie nie było.
W trzeciej tercji przeciwniczki nie miały nic do stracenia i zastosowały wysoki pressing. Polki świetnie broniły, blokowały strzały, a jeśli już tego nie zdołały uczynić, to ostatnią instancją była Szarmach. Taka gra pozwalała biało –czerwonym na kontrataki. Takie też wyprowadzały. Piotrowska trafiła w słupek, a Fuła obok bramki. W 50 min. Biały odebrała piłeczkę Rosjance i samotnie pognała z nią na bramkę. Trafiła w okienko. To tylko na moment przystopowało przeciwniczki. Tlen dostarczyła im Kozanecka, której zabawa za własną bramką skończyła się utratą piłeczki, a potem ratując sytuację zagrała nieprawidłowo i została odesłana na ławkę kar. Wykorzystały to Rosjanki, pokonując Szarmach (56 min.). Zwietrzyły szansę i bardzo mocno przycisnęły nasze reprezentantki w końcówce. Wycofały bramkarkę, ale ten manewr nic im nie przyniósł.
Polska – Rosja 4:1 (2:0, 1:0, 1:1)
Bramki dla biało –czerwonych: Plechan 2, Krzystyniak, Biały.
Polska: Szarmach – Noga, Chełstowska, Krzywak, Biały, Mazur – Samson, Pazio, Piotrowska, Raczkowska, Plechan – Bugajska, Kozanecka, Fuła, Krzystyniak, Siuta - Szelzchen, Chudyszkiewicz, Stenka.
Biało – czerwone, szczególnie w defensywie, zagrały jak profesorki. Stefan Leśniowski
Zdjęcie Flicker.com










