Jako pierwszy z Polaków wystartował Maciej Staręga. Trochę dziwne, bo klasykiem, kiedy Maciek lepiej czuje się w łyżwie. Pierwsze dwie zmiany sztafet to styl klasyczny. Maciek przez pierwsze pięć kilometrów utrzymywał kontakt z czołówką. Ostatnie 2,5 kilometra to niestety spadek naszego zawodnika i ostatecznie 15 miejsce ze stratą bliską półtorej minuty. Drugi z naszych Konrad Motor pobiegł dobrze, stracił do prowadzących Norwegów kolejną minutę. Na kolejne 7,5 km wyruszył Jan Antolec, który podjął walkę z wyprzedzającymi nasz zespół Kazachami i Japończykami. Udało mu się wyprzedzić dwójkę rywali i Paweł Klisz, który „zamykał” naszą sztafetę wyruszył na trasę jako szesnasty. Strata do biegnących przed nami Czechów była jednak zbyt duża.
Całe podium dla Norwegów. Wygrała pierwsze ekipa przed trzecią i drugą. Czwarty zespół Norwegów zajął dziewiąte miejsce.
Stefan Leśniowski










